Dziś miało być kolorowo, dyskotekowo i śmiesznie. Ale pogoda na dworze nie sprzyja kolorowym recenzjom, więc postanowiłam pójść w stronę ciemności. A ciemność ze stron tej książki dosłownie wylewa się litrami... „Tajemnice szkolnych murów" Agnieszki Kaźmierczyk są dokładnie tym, czego po tej książce się spodziewałam. Co więcej bardzo chciałam ją przeczytać i dzięki uprzejmości wydawnictwa WasPos mogę ją recenzować.
„Tajemnice szkolnych murów" to historia wielowymiarowa, w której złość miesza się z frustracją, rozżaleniem, urażoną dumą i pragnieniami tak strasznymi, że w normalnym świecie są zakazane. Bohaterowie książki borykają się z problemami, rozterkami i wcale mnie nie dziwi, że nie wytrzymują i w niektórych scenach jest o krok od tragedii. To historia, w której normalne, codzienne życie miesza się z traumą i sytuacjami o jakich czytamy w najlepszych kryminałach i thrillerach. I to wcale nie są sytuacje, w których byśmy chcieli z własnej woli uczestniczyć. I to co jest najlepsze - wielowątkowość historii i mnogość postaci, z których prawie każda ma coś na sumieniu ( może poza śledczymi prowadzącymi sprawę, bo tego byłoby już za dużo).
Puszczając swoje dzieci do szkoły, chcecie by były bezpieczne, prawda? Zatrudniając się jako nauczyciel, logiczne jest, że lubisz pracować z młodzieżą i nauczanie jest Twoją pasją, prawda? Bez pasji i wiary, że może się coś zmienić, te dzieciaki czegoś nauczyć, ta robota nie ma sensu. Albo masz powołanie, albo pracujesz gdzie indziej. Dla mnie, pracownika oświaty jest to proste i logiczne. A nawet jeśli masz to wszystko i spełniasz wymogi, nie oznacza, że zabawisz świat. Może być zupełnie inaczej. I właśnie o tym jest ta historia...
Anglistka Inga Górska na wszystko, co jej potrzebne do pracy z młodzieżą. Jest wyrozumiała, empatyczna, sprawiedliwa i angażuje się w problemy młodzieży, starając się im pomóc. Nauczycielka z powołaniem. Kocha pracę z młodzieżą i jest dla nich zawsze wtedy, gdy tego potrzebują. Jednak nawet w najczarniejszych snach, nie przypuszczała, że praca w szkole okaże się jej zgubą. Kobieta jest podejrzewaną w sprawie o zaginięcie nastolatki, próbę samobójczą ucznia i w końcu o próbę morderstwa. Tak naprawdę nie jest oskarżona, ale dla śledczych jej zaangażowanie w dwie podobne sprawy kryminalne jest niepokojące.
To książka, która zmieni Wasze myślenie o polskiej szkole. Bardzo chciałam ją zrecenzować i gdy tylko przyjechała, to przeczytałam ją poza kolejnością książek, które mam do recenzji. Świetna, pouczająca, dająca do myślenia i przerażająca zarazem. I to co podobało mi się najbardziej - Agnieszka Kaźmierczyk cały czas wodziła mnie za nos, a końcówka książki była dla mnie szokująca i zaskakująca. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy i finału. Ktoś, komu powinno się ufać, okazał się obrzydliwym potworem.
#TajemniceSzkolnychMurów #AgnieszkaKaźmierczyk #thriller #szkoła #WasPos #kryminał




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.
Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)