Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bi-es. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bi-es. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 listopada 2020

Tajemnicza przesyłka od marki BI-ES.

Tajemnicza przesyłka od marki BI-ES.


BI-ES Czterdzieści i co z tego

Czy jest tu ktoś, kto nie lubi dostawać prezentów? Nie znam takiej osoby, ale może jednak? Prezenty, to coś pięknego, jeśli dawane są od serca. Na pewno się ze mną zgodzicie. Prawda?
A jak jest z paczkami niespodziankami? Tak samo. Mnie cieszy każda paczka, a takie jak ta niespodzianka od BI-ES najbardziej. 


Stuk, puk, kurier! Ciekawe co przyjechało tym razem? Patrzę, a tu paczuszka od BI-ES. Lubię ich zapachy, szczególnie te z serii Blossom, więc tym bardziej ucieszyłam się z zawartości. W paczce znalazłam mydło do rąk inspirowane zapachem Blossom Meadow i dwie perfumetki. Akurat te zapachy są cudowne i często ich używam, więc perfumetki będą idealne do torebki. Ale w paczce znalazłam również książkę. 

Mydło do rąk BI-ES Blossom Meadow

Perfumetki BI-ES Blossom Meadow i Blossom Garden

Czterdzieści i co z tego Katarzyna Kostołowska

Czterdzieści i co z tego Katarzyna Kostołowska

Marka BI-ES jest Patronem Medialnym najnowszej książki Katarzyny Kostołowskiej "Czterdzieści i co z tego". Piękna okładka, ciekawy opis, będzie co czytać. Zostawiam Wam opis książki i jej ją przeczytam to napiszę Wam jej recenzję. 

Przedwczoraj czterdzieści minus, wczoraj czterdzieści plus, a za chwilę jeszcze więcej lat. I co z tego? Życie biegnie dalej. Na kartach najnowszej powieści Katarzyny Kostołowskiej przewijają się cztery wrocławianki, Magda, Karola, Anita i Aśka. Oraz ich mężowie, narzeczeni, dzieci, rodzice, psy, a do kompletu przeprowadzki, praca, radości i smutki... Żadna z przyjaciółek nie spodziewała się, że rwący nurt wydarzeń może spowolnić. A jednak... Nagle, w jednej sekundzie wszystko się zatrzymuje. I to nie tylko z powodu pandemii, która ogarnęła świat. Czy dzięki przyjaźni kobietom uda się przetrwać najtrudniejszy czas?


BI-ES dziękuję bardzo za przesyłkę. Jak zawsze jest pachnąca i uradowała moje serce :)


Znacie twórczość autorki i wody perfumowane od BI-ES?











 

czwartek, 16 lipca 2020

Bi-es Blossom Hills nowy zapach marki, który skradł moje serce

 Bi-es Blossom Hills nowy zapach marki, który skradł moje serce

Bi-es Blossom Hills

Co sprawia kobietom radość oprócz kwiatów, nowych butów czy sukienki? Mogą być to również perfumy. Najlepiej takie, które już od pierwszego użycia zasługują na miano tych idealnych. Na pewno każda z Was takie ma. A jeśli jeszcze takich nie znalazłyście, to mam dla Was propozycję...

Nie będę ukrywać, wiecie jak jest, że dużo rzeczy dostaję do przetestowania. Nie każdego stać na to, by co chwilę kupował sobie nowe kosmetyki czy perfumy, a prowadząc tego bloga, mam to szczęście, że mogę dostać paczkę z produktami od marki i podzielić się z Wami moją opinią. Tym razem zapraszam Was na recenzję nowego zapachu z kolekcji wód perfumowanych marki Bi-es. Kolekcja Blossom, bo niej mowa, liczy sobie 6 propozycji zapachowych. O zapachach Meadow, Orchid, Roses czy Garden mogliście przeczytać już u mnie na blogu. Recenzja znajduje się pod linkiem zamieszczonym niżej.

Warto przeczytać: Blossom, czyli wiosenne propozycje zapachów od marki Bi-es.


Niedawno do kolekcji Blossom dołączyły dwa nowe warianty zapachowe: Avenue (ciemny różowy flakon) oraz mocno kwiatowa propozycja marki o nazwie Hills, o której będziecie mogli przeczytać właśnie w tym wpisie. 

Bi-es Blossom Hills

Miłosny eliksir, który subtelnie zniewala swoim zapachem. To uwodzicielska kompozycja inspirowana namiętnością. Pobudzający zmysły perfum , w którym króluje subtelna nuta róży. Bogactwo uczuć i emocji z wyraźnym akordem drzewa cedrowego, akcentem świeżej bergamotki oraz szlachetną mieszanką paczuli i białego piżma.*

*Taki opis przeczytać możemy na stronie producenta. 


Nuty zapachowe to:

Nuty głowy: porzeczka, bergamotka
Nuty serca: róża, brzoskwinia
Nuty bazy: piżmo

Bi-es Blossom Hills

Bi-es Blossom Hills

Opakowanie wody perfumowanej utrzymane jest w niebieskiej kolorystyce, a motywem przewodnim są kwiaty bzu. Co ciekawe, ponieważ wśród nut zapachowych na próżno szukać bzu, ale rozpylając wodę perfumowaną na ciele, właśnie kwiat bzu w niej czuję jako zapach dominujący. Jakbyście mnie zapytali jak pachnie Blossom Hills, to bym bez zastanowienia odpowiedziała, że bzem. Czy to źle? Oj nie, bowiem uwielbiam bez i jego zapach. A ten wariant zapachowy rozkochał mnie w sobie od pierwszego użycia.

Bi-es Blossom Hills perfumetka

Flakon wody perfumowanej, wykonany jest z grubego niebieskiego szkła, a etykieta jest identyczna jak motyw na opakowaniu. Pojemność butelki to 100 ml, więc dużo i nie zawsze mamy taką możliwość, by zabrać duże opakowanie ze sobą. I tu marka Bi-es wychodzi naprzeciw właścicielkom małych torebek. Wodę perfumowaną Blossom Hills możecie kupić również w wygodnej perfumetce o pojemności 12 ml. Dla mnie to idealne rozwiązanie, bowiem już dawno zrezygnowałam z wielkich toreb.

Bi-es Blossom Hills krem

Jako całkiem przyjemny dodatek do wody perfumowanej, dostałam nawilżający krem do rąk z aloesem o tym samym zapachu. Mam mieszane uczucia co do wszelkich żeli pod prysznic, balsamów czy perfumowanych kremów, ponieważ zazwyczaj nie spełniają moich oczekiwań tak jak bym sobie tego życzyła. Natomiast ten kremik dobrze nawilża i bardzo przyjemnie pachnie. Do tego opakowanie 50 ml zmieści się do małej torebki, więc jestem jak najbardziej na tak. Kremu nie znalazłam na stronie marki, co jest trochę dziwne, ale na innych stronach jest dostępny, więc można go zamówić.

Ale za to moją uwagę przykuły inne produkty, które w najbliższym czasie będę chciała przetestować. A są to: Body Mist czyli zapachowa mgiełka do ciała Blossom Hills oraz Sparking Body Mist czyli mgiełka wzbogacona o brokatową formułę, która ma za zadanie rozświetlić skórę. To może być coś naprawdę ekstra.

Na koniec podam Wam ceny :

Woda toaletowa 35 zł

Perfumetka 12 zł

Mgiełka 16 zł

Mgiełka brokatowa 19 zł

Krem ok 7- 8 zł


Znacie kolekcję Blossom od Bi-es? Jestem ciekawa, który zapach jest Waszym ulubionym? Moim zdecydowanie Blossom Hills.




































środa, 3 kwietnia 2019

Blossom czyli wiosenne propozycje zapachów od Bi-es

Blossom czyli wiosenne propozycje zapachów od Bi-es

Piękne zapachy, kto ich nie lubi? Ja zdecydowanie należę do kobiet, dla których to, jaki zapach noszą, to sprawa kluczowa. Ma być przede wszystkim uwodzicielski i trwały. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię również gdy flakon moich ulubionych perfum wygląda nietuzinkowo i za każdym razem gdy na niego patrzę, wiem, że to był dobry wybór. Z perfumami jest trochę jak z mężczyznami. Można mieć co tydzień innego lub zakochać się i być wierną. To od Was zależy jakiego wyboru dokonacie. Pewnie teraz myślicie, że napiszę Wam, że jestem tym drugim typem kobiety. Nie zrobię tego. Lubię zmieniać zdanie i mieć wybór, nawet jeśli miałoby to oznaczać niestałość w uczuciach do perfum. Co do mężczyzn to kocham tylko jednego, ale jeśli chodzi o zapachy, to moje serce obecnie należy do najnowszej wiosennej kolekcji perfum od Bi-es.

Gdy otworzyłam paczuszkę z nowościami marki przepadłam. Oczom moim ukazały się piękne, wiosenne, kolorowe opakowania. Do testów dostałam całą kolekcję i mogłam wybrać spośród nich swojego ulubieńca. I takiego znalazłam. Jesteście ciekawi, który zapach oczarował mnie najbardziej?


Zaczynamy od opakowania, które podoba mi się najbardziej. Orchidea to niezwykle piękny i wymagający kwiat, którego zapach od lat uznawany jest za silny afrodyzjak. Blossom Orchid już od pierwszej chwili, nie pozostawia nikogo obojętnym. To kompozycja intrygująca i niezapomniana. 

Zapach: orientalno - kwiatowy
Nuty głowy: bergamotka, cytryna, kardamon
Nuty serca: ylang-ylang, róża, orchidea,
Nuty bazy: kwiat pomarańczy, heliotrop

Blossom Orchid to zapach, wobec którego nikt nie będzie obojętny... Najmocniejszy, najcięższy i uważam najbardziej uwodzicielski ze wszystkich wiosennych propozycji Bi-es. Jeśli mogłabym go polecić, to raczej na wieczór. Kobieta, która po niego sięgnie jest pewna siebie i zna swoją wartość. Jest energiczna i ma władczy charakter. Dziewczyny jeśli chcecie samym zapachem sprawić, że będziecie odbierane wcale nie jako gorsza płeć, to Orchidea jest dla Was. Uwielbiam czarny kolor, więc ta szata graficzna najbardziej przypadła mi do gustu.


Róża jest królową wśród kwiatów – piękna, ujmująca i ponadczasowa. Zapach Blossom Roses to zmysłowe połączenie aromatu kwiatów róży z szafranem, wzmocnione nutami paczuli i piżma. Kompozycja jest ukłonem w stronę kobiety spełnionej i zdecydowanej.

Zapach: orientalno – kwiatowy
Nuty głowy: róża, szafran
Nuty serca: paczula, drzewo
Nuty bazy: wanilia, drzewo sandałowe, piżmo

Kto kocha zapach różany ręka do góry! Jeśli Ty kochasz, to ten zapach jest dla Ciebie. Słodki, kwiatowy, ujmujący. Często wykorzystywany do produkcji kremów, balsamów czy mgiełek do ciała. Co tu dużo mówić. Zapach róży to klasyka. Więc jeśli lubisz klasykę i ponadczasowe zapachy, to koniecznie sięgnij po Bloosom Roses. Nie jest to jednak zapach dla każdego i rzadko kiedy spotyka się perfumy różane. Ale cieszę się, że marka Bi-es pomyślała o kobietach, które ten zapach kochają. Myślę, że jego fankami będą raczej starsze kobiety. Mojej mamie, która towarzyszyła mi podczas testu zapachów, właśnie wersja różana najbardziej się spodobała. Do tego ta piękna szata graficzna.....


Blossom Meadow to nowa kompozycja zapachowa przywołująca na myśl zieloną łąkę w wiosennym rozkwicie. Nuty drzewne, białej ambry i piżma, przeplatają się z zapachem białych kwiatów i delikatną świeżością owoców. Piękny, bardzo wiosenny zapach. 

Pierwsze wrażenie...czuję w nim konwalie, które uwielbiam. Myślę, że to propozycja dla każdego. Lekka, nie zobowiązująca, delikatna. Idealna do sukienki, ale i do dresu również świetnie się sprawdza. Jestem oczarowana tą zieloną wersją. 


I na koniec mój faworyt. Mój ulubieniec. Bloosom Garden. Kwiatowa kompozycja zapachowa o nieoczywistym rozwinięciu, z przeważającymi nutami peonii, jaśminu i białych kwiatów, zaskakująca cytryną i pieprzem.

Wiosną uwielbiam wychodzić do ogrodu i wdychać to rześkie wiosenne powietrze. A dzięki różowej wersji zapachowej czuję się jakbym była owinięta szalem z wiosennych kwiatów. Zakochałam się w tym zapachu. Jest słodki, ale nie mdły. Lekki, rześki. Idealny do każdej stylizacji. Będzie ciekawą propozycją zarówno dla młodej kobiety jak i tej w kwiecie wieku. Zapytałam moje koleżanki co sądzą o tym zapachu i okazało się, że również ta wersja jest ich faworytem wśród wiosennych propozycji marki Bi-es. 

Każdy z flakon wykonany jest z ciężkiego, masywnego szkła. Prosty design uszlachetnia ciekawa etykieta wykonana z matowego papieru o nierównej strukturze. Buteleczki mają pojemność 100 ml i dodatkowo opakowane są w kartonik zabezpieczony folią. I teraz uważam, że Was zaskoczę, bowiem każdy z nich kosztuje 28 zł. To nie jest moja pierwsza styczność z zapachami Bi-es i po raz kolejny marka udowodniła, że za niewielkie pieniądze można kupić zapach, nie dość, że opakowany w piękny flakon, to jeszcze trwały. Bi-es brawo! Jestem pod wrażeniem. I czekam na kolejne Wasze propozycje...


A Wy znacie nowe zapachy Bloosom?