Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piekna i zdrowa skóra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piekna i zdrowa skóra. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lipca 2017

Magia olejków-nawilżająca mgiełka olejowa do ciała-opinia

Magia olejków-nawilżająca mgiełka olejowa do ciała-opinia



Olejkowa mgiełka do ciała-idealna nawet na letnie dni.







Opis producenta:

Odświeżająca i nawilżająca, przyjemna w aplikacji olejkowa mgiełka została stworzona, abyś zawsze miała pod ręką możliwość szybkiej i wygodnej pielęgnacji. Zaskoczy Cię lekką formułą, bogatą w miliony kropelek drogocennych olejków, która natychmiast poprawia komfort skóry i sprawia, że jest nawilżona, aksamitnie gładka i miękka w dotyku.




Uwielbiam kosmetyczne prezenty. Zawsze się z nich cieszę, a szczególnie gdy dostanę je od siostry mojego męża. Ma ona fantastyczne pomysły, zawsze kieruje się moimi upodobaniami, a jej prezenty cieszą się moim wielkim uznaniem. Mgiełka, o której będę Wam dziś opowiadać jest właśnie takim udanym prezentem.


Z serią Soraya Magia Olejków miałam do czynienia już w przeszłości. Testowałam krem do twarzy i balsam do ciała i zdobyły moje wielkie uznanie. Teraz w moje ręce wpadła olejkowa nawilżająca mgiełka do ciała i .......skradła moje serce. 

Lubię olejkowe kosmetyki. Świetnie nawilżają i natłuszczają ciało, ale nie nadają się na lato, bo mam wrażenie, że moja skóra pod warstwą olejku nie oddycha i okropnie się poci. Ta mgiełka jest inna. Nie pozostawia na ciele olejowej warstwy, idealnie odświeża skórę, nadając jej miękkość i gładkość. Jej lekka formuła i to, że wchłania się bardzo szybko, sprawiają, że jest idealnym kosmetykiem na lato. Szczególnie idealnym dla fanek olejowania czego się da, takich jak ja.


W składzie swoim zawiera odżywczy duet:

  • Olejek arganowy, który odżywia i wygładza skórę.
  • Hydrooliwka z olejku z oliwek, która chroni naszą skórę przed utrata wilgoci i wspiera naturalną barierę lipidową naskórka.



Rezultat: miękka, gładka, idealnie nawilżona i zregenerowana skóra, przy delikatnym jej natłuszczeniu. Bez tłustych smug, bez uczucia lepkości. Idealna na lato. Chwilę po aplikacji już można się ubierać, nie martwiąc się o pobrudzone ubrania.


Aplikacja i opakowanie: kosmetyk zamknięty jest w trójkątnej butelce o pojemności 150 ml i  z wygodnym w użyciu atomizerem oraz plastikowym korkiem. Aplikacja mgiełki jest bardzo wygodna i pozwala szybko i sprawnie pokryć kosmetykiem wybrane partie ciała. Po aplikacji proponuję mgiełkę jeszcze delikatnie wetrzeć w skórę.


Wybieracie się w tym roku nad morze? A może zostajecie w mieście? Nie ważne gdzie będziecie, nie zapominajcie o nawilżaniu i pielęgnacji skóry. Mam nadzieję, że moja letnia propozycja nawilżającej mgiełki przypadnie Wam do gustu.







niedziela, 18 czerwca 2017

Test Konsumencki "Bądź Sexi Mama" podsumowanie udziału.

Test Konsumencki "Bądź Sexi Mama" podsumowanie udziału.

Jestem Sexi Mamą.........

W końcu przyszedł ten dzień, gdy chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat produktów Bielenda z serii Sexi Mama. Ale zanim to nastąpi może zacznę od początku. W maju zgłosiłam się do udziału w teście konsumenckim Oliwki w Żelu i Ujędrniającego Balsamu do Ciała z serii Sexi Mama od marki Bielenda. Test konsumencki organizowany był na stronie internetowej www.edziecko.pl a sponsorem było marka Bielenda. Do udziału w teście zostało zaproszonych 60 Pań, które zostały wybrane ze wszystkich zgłoszonych osób na podstawie zadania konkursowego. Trzeba było odpowiedzieć na pytanie : "Napisz nam, w którym tygodniu ciąży jesteś i co robisz, żeby czuć się Sexi Mama? Uzasadnij, dlaczego to Ty powinnaś otrzymać kosmetyki do testowania." Oczywiście udało mi się zakwalifikować i po kilku dniach otrzymałam kosmetyki do testu.



SEXI MAMA Skuteczna Oliwka w Żelu





Kilka słów ze strony producenta.....

Specjalistyczna oliwka w żelu o formule dostosowanej specjalnie do skóry kobiet w ciąży oraz po jej zakończeniu, polecana zwłaszcza od 4 miesiąca ciąży oraz w okresie karmienia piersią.

ŁAGODZI UCZUCIE SWĘDZENIA SKÓRY
INTENSYWNIE NAWILŻA I KOI SKÓRĘ
UJĘDRNIA I UELASTYCZNIA
ZAPOBIEGA POWSTAWANIU ROZSTĘPÓW


SKŁADNIKI AKTYWNE:

Oliwa z oliwek, Olej ze słodkich migdałów, Witamina E, D-Patnhenol

Pojemność: 150 g

DZIAŁANIE:

Długotrwale nawilża, doskonale regeneruje i wzmacnia wysuszoną i podrażnioną skórę kobiet w ciąży, zwiększa jej jędrność i elastyczność. Koi, likwiduje uczucie swędzenia i ściągnięcia skóry, wygładza nierówności. Oliwka, dzięki konsystencji żelu wyjątkowo łatwo się nakłada i rozsmarowuje.

EFEKT:

Gładka, miękka, jędrna, optymalnie nawilżona i ukojona skóra o zwiększonej odporności na powstawanie rozstępów. Uczucie ściągnięcia i swędzenia skóry na brzuchu zlikwidowane.

STOSOWANIE:

2 x dziennie wmasować oliwkę w wilgotną lub suchą skórę całego ciała, szczególnie w miejsca problematyczne: brzuch, pośladki, uda.

Moja opinia....

Może najpierw kilka słów o mojej skórze w ciąży. Otóż jest ona jednym wielkim suchym humorzastym potworem. Nigdy dotąd nie miałam większych problemów ze skórą. Fakt, czasem w zimie wysychała ale to normalne. Wtedy pomagał zwykły nawilżający balsam do ciała. Jednak gdy zaszłam w ciążę okazało się, że dotąd nie miałam pojęcia co to znaczy mieć suchą skórę. Otóż moja sucha ciążowa skóra swędzi tak, że momentami nie można wytrzymać. Lubi się łuszczyć, a nie posmarowana niczym przez jeden dzień zaczyna dla odmiany piec. Najgorsze są piersi, bo na nich potrafiły mi się robić rany, a skóra była tak podrażniona, że nie mogłam się do niej dotknąć. Tak było przez pierwsze 3 miesiące. Teraz ran na szczęście już nie mam, ale świąd i suchość pozostały. Zależało mi na kosmetyku mocno nawilżającym  i natłuszczającym szczególnie piersi i brzuch na noc, tak by nieprzyjemne uczucie ciągnięcia nie budziło mnie, bo tak spać się nie da. I muszę przyznać , że oliwka w żelu egzamin zdała. Trzeba najpierw bardzo mocno podkreślić, że nakładamy jej odrobinę, bo jest bardzo wydajna. Oliwka nie wsiąka w skórę tak jak balsam i nie wolno jej za dużo nakładać, bo wszystko będzie tłuste. Kosmetyk jest dość gęsty ale bardzo przyjemnie się go nakłada bo pod wpływem ciepła się rozpuszcza. Ma bardzo delikatny zapach podobny do oliwki dla niemowląt. Wielki plus za to, bo w ciąży jestem szczególnie wrażliwa na zapachy i wolę jak coś pachnie bardzo delikatnie. Oliwka doskonale pielęgnuje przesuszone partie ciała. Ja nakładam ją na brzuch, piersi i trochę na górną cześć pleców bo tam skóra także ulega przesuszeniu. Można użyć jej też na ramiona. Nóg nie smaruję bo tam skóra tak bardzo nie wysycha i wolę posmarować je balsamem antycellulitowym. 
Opakowanie kosmetyku wykonane jest z miękkiego plastiku z zamknięciem typu klik, co bardzo ułatwia stosowanie produktu. Wielki plus dla producenta za to, że kosmetyk jest fabrycznie zamknięty( otwór zgrzany folią jak w przypadku większości past do zębów) dzięki czemu miałam pewność, że nikt nie otwierał go przede mną i na pewno jest on świeży. Kosmetyk stosuję zazwyczaj wieczorem po kąpieli bo w dzień czuję dyskomfort, gdy skóra jest choć trochę tłusta. Natomiast w nocy spokojnie produkt może działać i pielęgnować moja skórę. Uwielbiam również wieczorne oliwkowe masaże brzucha, które robię sama, lub wykonuje je mój mąż. I jest to bardzo fajny sposób na to by tata dziecka uczestniczył w pielęgnacji skóry brzucha, gdyż podczas takich masaży lepiej można wyczuć ruchy dziecka. Choć producent poleca oliwkę od 4 miesiąca ciąży to ja ciężarna mówię Wam, że spokojnie można stosować ją od samego początku i skóra będzie Wam za to wdzięczna. 



SEXI MAMA Skuteczny Balsam Ujędrniający do Ciała ANTYCELLULIT


Kilka słów ze strony producenta.....

Specjalistyczny balsam ujędrniający do ciała ANTYCELLULIT o formule dostosowanej specjalnie do skóry kobiet w ciąży oraz po jej zakończeniu, polecany zwłaszcza od 4 miesiąca ciąży oraz w okresie karmienia piersią.

ZWALCZA OBJAWY CELLULITU
WYGŁADZA I UELASTYCZNIA SKÓRĘ
POPRAWIA ODPORNOŚĆ SKÓRY NA ROZCIĄGANIE

SKŁADNIKI AKTYWNE:

Hydromanil™, Algi Laminaria, Algi Chlorella Vulgaris, Centella Asiatica, Roślinna Witamina A, Olej Makadamia, Bluszcz

Pojemność: 200 ml

DZIAŁANIE:

Wysokie stężenie składników aktywnych o udowodnionym działaniu ujędrniającym i antycellulitowym, przyjaznych dla wrażliwej i delikatnej skóry przyszłej mamy, zapewnia szybkie, a jednocześnie bezpieczne działanie. Balsam skutecznie ujędrnia, uelastycznia i regeneruje osłabioną skórę, intensywnie nawilża, widocznie wygładza i wzmacnia naskórek. Centella Asiatica oraz Bluszcz skutecznie zapobiegają pojawianiu się cellulitu, redukują jego objawy i zapobiegają nawrotom. Algi Chlorella Vulgaris dodatkowo poprawiają strukturę skóry, zwiększają jej wytrzymałość na ciężar oraz odporność na rozciąganie. Preparat łagodzi podrażnienia i doskonale poprawia wygląd skóry kobiety w ciąży.


EFEKT:

Gładka, jędrna, elastyczna, doskonale nawilżona skóra o zwiększonej odporności na rozciąganie. Cellulit wyraźnie zredukowany.

STOSOWANIE:

2 x dziennie wmasować w skórę całego ciała, szczególnie w miejsca problematyczne, narażone na występowanie cellulitu.

 Moja opinia ....

Moja ciąża jest zdecydowania przyczyną powstawania większej niż zwykle ilości cellulitu na moich udach i pośladkach. Myślę, że winne temu jest zwolnione  życiowe tempo. Nie jestem już tak aktywna jak kiedyś, bo przeszkadza mi w tym brzuch...Dlatego też z miłą chęcią sięgnęłam po kosmetyk antycellulitowy. Niestety te używane przed ciążą musiałam oddać, bo nie mogłam ich już używać ze względu na skład. A tu proszę bardzo.... Bielenda wprowadza na rynek balsam antycellulitowy, który bezpiecznie mogę stosować w ciąży. I z chęcią go wypróbowałam. Kosmetyk zamknięty jest w plastikowej butelce z zamknięciem typu klik, fabrycznie zapakowany, więc na pewno jest świeży. Po otwarciu ukazuje się nam biały balsam o dość gęstej konsystencji. Mimo tego przyjemnie się go nakłada i rozsmarowuje. Większość balsamów antycellulitowych po nałożeniu chłodzi lub grzeje skórę  i ich działanie jest jakby wyczuwalne. Tu nic takiego się nie dzieje. Czyżby nie działał? Działa, działa, nie martwcie się. Skóra po stosowaniu jest miękka i wyraźnie bardziej wygładzona i oczywiście przyjemniejsza w dotyku. Grudki i nierówności oczywiście po dwóch tygodniach stosowania nie zniknęły, ale są mniejsze, a skóra wygląda lepiej niż przed. Co mi się bardzo podoba w kosmetyku, to to, że można go stosować w ciąży, to po pierwsze. Po drugie dodatkowo nawilża suchą i wrażliwą skórę ciężarnej i zabezpiecza ją przed rozciąganiem. Łagodzi też pojawiające się podrażnienia. I wielki plus za zapach. Bardzo delikatny ale z wyraźną arbuzowa nutą, którą miałam przyjemność wyczuć już w innej serii kosmetyków Bielenda i zapach ten mnie zachwycił. Tu mamy wersję delikatniejszą, dostosowaną do wrażliwego nosa ciężarnych. Czy jestem zadowolona? A kto by nie był. Tym bardziej, że w ciąży nie bardzo co można stosować, a tu jeśli chodzi o serię Sexi Mama, mam duże pole do popisu i jest w czym wybierać.


Moje podsumowanie testu.....

Jestem jak najbardziej na tak. Moja ciężarna i humorzasta skóra również. Oba produkty sprawdziły się w 100% i jestem bardzo zadowolona, że mogłam je wypróbować. Z chęcią przetestuję również inne produkty z serii Sexi Mama. Komfort mamy będącej w ciąży to także komfort dla jej dziecka. Ja jestem zadowolona, a mój Bobas? Nie ma wyjścia i też musi:):)



Stosowałyście produkty Sexi Mama? Koniecznie zostawcie swoją opinię w komentarzu....

poniedziałek, 22 maja 2017

Balsam do ciała Algi Morskie i Oligoelementy od Le Petit Marseliais- recenzja

Balsam do ciała Algi Morskie i Oligoelementy od Le Petit Marseliais- recenzja




Odkryj rytuał morskiej pielęgnacji...




Opis producenta:

Le Petit Marseillais zaprasza Cię na zmysłowy rytuał morskiej pielęgnacji. Odkryj dobroczynne działanie składników pochodzenia naturalnego zamkniętych w Odżywczym Balsamie do ciała Le Petit Marseillais do bardzo suchej skóry.
Algi Morskie są prawdziwym skarbem z głębi Morza Śródziemnego, który od zawsze jest wykorzystywany w zabiegach pielęgnacyjnych.
Oligoelementy są dobroczynną kombinacją składników aktywnych z dna morza, soli mineralnych i magnezu.,
Bogata konsystencja balsamu szybko wchłania się w skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy. Skóra pozostaje intensywnie nawilżona*, odżywiona i otulona świeżością bryzy morskiej aż do 24h.




Z balsamem Le Petit Marseiliais z serii Algi Morskie pierwszy raz miałam do czynienia podczas kampanii Ambasadorek LPM. Jako najbardziej zaangażowane Ambasadorki dostałyśmy do przetestowania min. ten o to kosmetyk. Balsam zamknięty jest w plastikowej tubie, wykonanej z miękkiego surowca z zamknięciem typu klik. Kolor tubki to delikatny przygaszony niebieski. Całość utrzymana jest w matowej, prostej stylistyce tak charakterystycznej dla tej marki. Opakowanie jest bardzo wygodne, dobrze leży w dłoni i pozwala na szybką i sprawną aplikację produktu. Otwierając opakowanie nie atakują nas nachalne zapachy. Woń kosmetyku jest dopiero wyczuwalna po nałożeniu na skórę i przypomina mi delikatne, subtelne perfumy. Niestety zapach jest bardzo delikatny i szybko wietrzeje czyli nie jest trwały. Ale wybierając balsam do ciała nie skupiam się na trwałości zapachu, a na właściwościach kosmetyku. A właściwości mamy kilka... Moja skóra po użyciu jest dogłębnie nawilżona, odżywiona i otulona świeżością. Kosmetyk bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze i po chwili czuję się tak jakbym nie używała balsamu, a mimo tego skóra jest miękka i nieprzyjemne uczucie ściągnięcia znika. Jest to fantastyczna opcja, gdy bardzo się śpieszę i nie mam czasu czekać aż kosmetyk wchłonie się całkowicie. Tu tego problemu nie ma. Moja skóra pokochała ten kosmetyk i jest jego wielką fanką. Zresztą jak innych kosmetyków tej marki.





A Wy spróbowaliście już czym jest Morska Pielęgnacja od Le Petit Marseiliais?


niedziela, 21 maja 2017

Dove Derma Spa- balsam do ciała i krem do rąk- recenzja

Dove Derma Spa- balsam do ciała i krem do rąk- recenzja

Skóra miękka jak marzenie.







Uwielbiam kosmetyczne prezenty. Szczególnie uwielbiam te, które pięknie się prezentują, pięknie pachną i czynią kosmetyczne cuda. Własnie taki prezent otrzymałam i chciałabym Wam o nim opowiedzieć. Dziś na celowniku zestaw pielęgnacyjny Dove Derma Spa goodness balsam do ciała i krem do rąk. Pisałam wam już post o kremie do ciała z tej serii i tu moja opinia będzie taka sama. A jaka, przekonajcie się sami.....


Dove Derma Spa balsam do ciała.



Opis produktu ze strony producenta:

  • Korzystne działanie wewnątrz komórek skóry i efekt świetlistej, aksamitnie miękkiej i jedwabiście gładkiej skóry. 
  • Z dodatkiem oleju z rokitnika, zawierającym kwasy omega aby głęboko nawilżyć skórę i przywrócić jej natychmiastowy komfort. 
  • Wzbogacony o technologię Cell-Moisturisers™ - z najważniejszymi substancjami aktywnie nawilżającymi otrzymanymi z naturalnych olejków roślinnych.
  • Zmysłowe nuty zapachowe inspirowane światem spa: kremowa wanilia, kokos i piżmo. 
  • Szybko się wchłania i jest odpowiedni dla skóry wrażliwej. 
  • Połączenie dermatologicznej ekspertyzy z przyjemnością zabiegu spa.
Sposób użycia:

Wmasuj niewielką ilość produktu w ciało, zwracając uwagę na przesuszone partie - pięty, kolana i łokcie. Stosuj rano i/lub wieczorem po kąpieli lub prysznicu.


Kochani ten balsam to rewelacja. Kocham produkty Dove Derma Spa, bo obiecują niesamowite doznania podczas pielęgnacji ciała jak i zawsze, ale to zawsze zachwycają jakością swoich produktów. W tym przypadku również tak jest. Balsam tak jak krem, który wcześniej testowałam zachwycił mnie efektem- moja skóra była miękka i cudownie, kusząco pachnąca. Prawdziwe doznanie spa. Produkt ma 200 ml i jest umieszczony w wygodnej tubce, wykonanej z miękkiego plastiku z zatrzaskującym się zamknięciem. Opakowanie utrzymane jest w stylistyce kosmetyków Derma spa, czy proste, eleganckie, w kolorze kremowego matu z błyszczącymi wykończeniami. Jest bardzo wygodne w użyciu, dobrze i solidnie leży w dłoni, dzięki czemu aplikacja kosmetyku jest bardzo wygodna. Sam kosmetyk ma dość rzadką konsystencję, dzięki czemu łatwo się rozsmarowuje na skórze, szybko się wchłania i po chwili skóra jest miękka, nawilżona i cudownie pachnąca. Nakładamy niewielką ilość, bo jest on bardzo wydajny. Pewna uwaga jest taka, że kosmetyk nadaje skórze zdrowy wygląd i promienny, ale nie zauważyłam na niej rozświetlenia. Co prawda jej koloryt wyraźnie się poprawił, ale to bardziej z racji nawilżenia niż rozświetlających właściwości. Czytając opis producenta, można mieć wrażenie, że skóra po użyciu tego balsamu będzie, błyszcząca, rozświetlona, może delikatnie opalizująca. Nic takiego się jednak nie dzieje....

Dove Derma Spa krem do rąk.



Opis ze strony producenta:
  • Łączy w sobie przyjemność luksusowego zabiegu domowego spa ze specjalistyczną pielęgnacją dermatologiczną. Korzystne działanie wewnątrz komórek skóry i efekt równomiernej, świetlistej i aksamitnie jedwabistej skóry.
  • Skóra dłoni uzyskuje wyrównany koloryt i staje się promienna oraz aksamitnie miękka. 
  • Połączenie kwasów omega tworzy wyjątkową formułę, która sprawi, że poczujesz się jak po wizycie w Spa. 
  • Wzbogacony o technologię Cell-Moisturisers™ - z najważniejszymi substancjami aktywnie nawilżającymi otrzymanymi z naturalnych olejków roślinnych. 
  • Szybko się wchłania i jest odpowiedni do skóry wrażliwej. 
  • Bogaty, śmietankowo-waniliowy zapach z nutami soczystego kokosa i piżma. 


Krem do rak Dove Derma Spa to uzupełnienie pielęgnacji spa o domową pielęgnację dłoni. Kosmetyk jest trochę inny, niż kremy czy balsamy do ciała z tej serii. Ma wyraźnie bardziej rzadka konsystencję, dlatego nakładamy go bardzo mało. Nie wchłania się już tak szybko i przez dłuższy czas dłonie są dość śliskie. Z opisu wynika, że jest to krem przeznaczony do skóry suchej i moja taka właśnie jest więc, nie rozumiem czemu krem tak długo schnie. Ale gdy już wyschnie, to skóra jest aksamitnie gładka, nawilżona, odżywiona i wszystko to co najlepsze. Opakowanie kosmetyku to 75 ml kremu zamknięte w podłużnej tubce z wygodnym zamknięciem. Kolor opakowania to kremowy mat z delikatnymi złotymi wstawkami. Czyli elegancja w każdym calu i pielęgnacja spa na każdym centymetrze skóry.




Czyli już wiadomo jaka jest moja opinia o zestawie pielęgnacyjnym Dove Derma Spa goodness. Zresztą chyba od początku było wiadomo:):) Kosmetyki mimo drobnych mankamentów skradły moje serce, a pielęgnację ciała uczyniły iście jak z profesjonalnego spa. Na pewno sięgnę po ten balsam i krem jeszcze nie raz.....




Macie swoja ulubioną kosmetyczną pielęgnację jak z salonu Spa? A może to własnie ta pielęgnacja od Dove skradła Wasze serce? Zachęcam do komentowania.....






















czwartek, 18 maja 2017

Dalan d ' Olive żel pod prysznic i balsam do ciała- recenzja

Dalan d ' Olive żel pod prysznic i balsam do ciała- recenzja




Dalan d' Olive- oliwkowa rozkosz dla duszy i ciała.



Turecka firma Dalan już od 70 lat specjalizuje się w doskonaleniu jakości kosmetyków. Dalan jest największym tureckim producentem mydła i kosmetyków, który sam produkuje oliwę z oliwek stosowaną we własnych kosmetykach. Seria Dalan d’Olive to najwyższej jakości naturalne dermokosmetyki na bazie oliwy z oliwek z basenu morza egejskiego. Oliwa z oliwek jest doskonałym naturalnym kosmetykiem o wysokiej zawartości witaminy E oraz przeciwutleniaczy. Kosmetyki d’Olive nawilżają, odżywiają, wzmacniają, nadają zdrowy i promienny wygląd skórze i włosom, chronią skórę i włosy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych oraz przyśpieszającymi proces starzenia się. Produktom przyznano patenty za produkty naturalne. Kosmetyki Dalan polecane są przez dermatologów do skóry wrażliwej.


Nawilżający oliwkowy żel do kąpieli i pod prysznic.

Zawiera wysoki poziom przeciwutleniaczy i witaminę E zawartą w śródziemnomorskiej oliwie z oliwek.
Delikatnie oczyszcza skórę pozostawiając ją aksamitnie miękką i pachnącą śródziemnomorską bryzą.
Utrzymuje idealne nawilżenie skóry po umyciu aż do 24 h.
Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry w tym dla skóry bardzo wrażliwej, dzięki odpowiedniej formule Ph 5,5.
Testowany i zatwierdzony dermatologicznie. Nadaje się do częstego stosowania.

Sposób użycia:

Nałożyć na wilgotna gąbkę i masować wilgotną skórę kolistymi ruchami , spłukać. Po umyciu stosować krem lub oliwę do ciała Dalan d' Olive.



Składniki:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocoamidopropyl Betaine , Cocamidopropylamine Oxide , Decyl Glucoside, Laureth-7 Citrate, Isostearamide MIPA, Glyceryl Laurate, Sodium Chloride, Triethanolamine Parfum, Polyquaternium-7, Olive (Olea Europaea) Oil, Benzyl Alkohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Tetrasodium EDTA, Sodium Benzotriazolyl Butylphenol Sulfonate, Buteth-3, Tributyl Citrate, CI 19140, CI 17200, CI61570




Nawilżający oliwkowy krem do ciała i rąk. 

Bardzo szybko się wchłania, natychmiast przywracając skórze zdrowy i idealny wygląd. Maksymalne nawilżenie, miękkość i elastyczność, dzięki wysokiej zawartości witaminy E zawartej w prawdziwej oliwie z oliwek śródziemnomorskich.
Przeciwutleniacze zawarte w oliwie z oliwek pomagają odbudować w skórze naturalny system ochronny przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych przyśpieszających procesy starzenia.

Sposób użycia:
 
Wmasować w oczyszczoną skórę kolistymi ruchami.



Składniki:

Aqua Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric, Triglyceride, Cetearyl Alkohol, Glycerin, Ceteareth-20, Dicaprylyl Carbonate, Ceteareth-12, Cetyl Palmitate, Butyrospermum Parkii Butter, Dimethicone, Parfum, Olea Eruopea Fruit Oil , Polyaminopropyl Biguanide, Methylisothiazolinone.


Z zestawem do pielęgnacji ciała Dalan d'Olive zetknęłam się przez przypadek, dostałam go w prezencie:):):). Do tej pory nie wiedziałam nawet, że taka marka istnieje. Ale przekonałam się, że niewiedza w moim przypadku okazała się błędem. Pierwsze co "rzuca się w oczy" to opakowania. Bardzo mocno nawiązujące do zielonej oliwki, z której to oliwa jest głównym składnikiem pielęgnacyjnym zestawu. Kolejna rzecz to zapach. O ile żel ma bardzo delikatny zapach, bardzo naturalny, z lekka oliwkowa nutą ,obiecujący dokładne oczyszczenie ciała, to balsam swoim zapachem wyróżnia się zdecydowanie. Jest przepiękny, lekko perfumowany, obiecuje świeżość i relaks, ale z oliwkowym zapachem nie ma nic wspólnego. Zresztą zapach tak bardzo przypadł mi do gustu, że nie zamieniłabym go na żaden inny. Jest po prostu boski. Teraz trochę o pielęgnacji...Żel doskonale oczyścił moją skórę i pozostawił ją nawilżoną, pachnącą i odprężoną, czyli wszystko to na czym mi zależało. Dobrze się pieni. Nakładam kilka kropli na gąbkę i całe ciało umyte:) Jest wydajny i starczy na długo. Całkiem fajny żel pod prysznic. Balsam natomiast już na 'dzień dobry"podbił moje serce zapachem i do reszty się w nim zakochałam już po pierwszym użyciu. Świetnie się wchłania. Nie zostawia tłustych śladów na skórze. Nawilża tak dobrze, że gdy nałożyłam go wieczorem, to jeszcze rano moja skóra była miękka, gładka i nie wyschła nawet odrobinę. Czy już mówiłam, że pięknie pachnie?:P Zdecydowanie jest to świetny kosmetyk nawilżający do ciała i można go również stosować jako krem do rąk. Konsystencja jest przyjemna, a opakowanie balsamu wykonane z miękkiego plastiku, dzięki czemu będzie łatwo wycisnąć produkt do samego końca.
Podsumowując, kosmetyki są warte zakupienia, warte przetestowania i warte posiadania jako produkty do codziennej pielęgnacji ciała. Lubię je bardzo i jestem ciekawa innych produktów z tej serii....



środa, 17 maja 2017

Wyzwanie #wiecejdlaskory- wrażenia i opinia o programie

Wyzwanie #wiecejdlaskory- wrażenia i opinia o programie

Ulga dla atopowej skóry. Bioderma Atoderm.





Atoderm Intensive Baume

Kojący balsam emolientowy wzbogacony o działanie przeciwświądowe, odbudowujące ochronną barierę skóry.

Wskazania i zalecenia:
  • Skóra z atopowym zapaleniem
  • Skóra zrogowaciała łuszcząca się i szorstka w dotyku
  • Przy stosowanym lub zakończonym działaniu dermatologicznym 
  • W połaczeniu lub po terapii kortykosterydami 
  • od 1 go dnia życia
  • Właściwości i działanie :
  • Trwale odbudowuje i tworzy ochronną barierę skóry oraz powstrzymuje dostęp alergenów 
  • Reguluje florę saproficzną skóry
  • Działa przeciwbakteryjnie i zpobiega tworzeniu się zmian zapalnych na skórz
  • Działa przeciwświądowo i przeciwdziała nasileniu choroby
  • Odbudowuje barierę hydrolipidową naskórka 
  • Natychmistowo nawilża
  • Przywraca skórze uczucie komfortu
  • Bardzo dobrze tolerowany
  • Bez parabenów i hipoalergiczny 
  • Formuła bezzapachowa

Sposób użycia:

Nałożyć balsam emolientowy 1-2 razy dziennie na oczyszczoną i delikatnie osuszoną skórę. Do twarzy i ciała.


Składniki:

AQUA/WATER/EAU, GLYCERIN, MINERAL OIL (PARAFFINUM LIQUIDUM), HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, BEHENYL ALCOHOL, SUCROSE STEARATE, CANOLA OIL, TOCOPHEROL, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, PENTYLENE GLYCOL, BETA-SITOSTEROL, ZINC GLUCONATE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, NIACINAMIDE, PALMITAMIDE MEA, 1,2-HEXANEDIOL, CAPRYLYL GLYCOL, SODIUM LAUROYL LACTYLATE, CERAMIDE NP, POLYSORBATE 60, SORBITAN ISO-01X8103SF502 STEARATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, CERAMIDE AP, PHYTOSPHINGOSINE, CHOLESTEROL, CARBOMER, CERAMIDE EOP, XANTHAN GUM, DISODIUM EDTA, SODIUM HYDROXIDE, CITRIC ACID. [BI 669]


Atoderm Intensive Gel moussant

Żel oczyszczający i natłuszczający.

Wskazania i zalecenia:
  • Skóra bardzo sucha, atopowa
  • Skóra nadwrażliwa
  • Skóra zrogowaciała, łuszcząca się i szorstka w dotyku
  • Dla niemowląt dzieci i dorosłych 
  • Do twarzy i ciała
  • Właściwości i działanie
  • Odbudowuje ochronną barierę skóry
  • Działa antyseptycznie , ogranicza rozwój patogennej flory bakteryjnej
  • Nie zawiera mydła
  • Bezzapachowy i hipoalergiczny, nie zawiera parabenów
  • Bardzo dobrze tolerowany
Sposób użycia:

Żel nałożyć na wilgotną skórę i masować, aż do utworzenia się piany . Dokładnie spłukać i delikatnie osuszyć skórę.


Składniki:

AQUA/WATER/EAU, SODIUM LAURETH SULFATE, LAURYL GLUCOSIDE, PEG-200 HYDROGENATED GLYCERYL PALMATE, DISODIUM EDTA, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, SODIUM CHLORIDE, ZINC SULFATE, COPPER SULFATE, NIACINAMIDE, CITRIC ACID, SODIUM HYDROXIDE. [BI 655V1]




Kampania "WIĘCEJ DLA SKÓRY"



Wyzwanie #wiecejdlaskory okazało się dla mnie niespodzianką. Wcześniej miałam przyjemność używać kosmetyki Biodermy i byłam zadowolona. Jednak ostatnio w moim życiu dużo się zmieniło. Dowiedziałam się, że zostanę mamą i z tą cudowną nowiną nadeszły kolejne zmiany. To moja pierwsza ciąża i choć byłam przygotowana na różnego rodzaju zawirowania, to nie sądziłam, że jednak zmiany w organizmie kobiety są tak ogromne. Ale zacznijmy od początku. Nigdy nie miałam większych problemów ze skórą. Przyznaję, że była czasami przesuszona, ale każdemu się to czasem zdarza. Ciąża spowodowała, że moja skóra stała się "suchym i humorzastym potworem",o którym pisałam w zgłoszeniu do programu i na którego nic nie działa. No cóż, taki los ciężarnej myślałam, stosując to nowe kosmetyki, które mały czynić cuda i ukoić moje dolegliwości. Nie uczyniły nic, a ja zaczęłam tracić nadzieję. I tak przez przypadek przeczytałam o wyzwaniu dla skóry atopowej od marki Bioderma. Bo choć długo nie chciałam się do tego przyznać, to w ciąży niestety dotknęła mnie ta dolegliwość. Paczka z kosmetykami przyszła niedługo później i ku mojej uciesze okazało się, że to pełnowymiarowe kosmetyki, którymi będę mogła się cieszyć przez kolejne trzy tygodnie wyzwania. Podczas pierwszego tygodnia stosowania już zauważyłam poprawę mojej skóry. Największym problemem były piersi, na których to stan zapalny był najbardziej zaogniony. Skóra piekła, pękała, łuszczyła się i każdy dotyk był dla mnie dyskomfortem. Najgorsze również były noce , bo w tym czasie skóra mimo zabezpieczenia strasznie swędziała,co uniemożliwiało sen, tak potrzebny dla wypoczynku przyszłej mamy. Ogólny stan mojej skóry przed wyzwaniem był kiepski i moja uciecha była ogromna gdy podczas stosowania zestawu Atoderm mogłam zauważyć jak stopniowo ulega on poprawia. Przez trzy tygodnie mogłam zauważyć jak zaczerwienienie stopniowo znikają. Skóra staje się gładsza, a jej napięcie nie jest już dla mnie problemem. Ranki, podrażnienia całkowicie zniknęły i stał się cud, bo w końcu przestałam odczuwać silny świąd, który towarzyszył mi każdego dnia. Moja skóra prawie powróciła już do normalności i wiem, że stosując kosmetyki Bioderma Atoderm do końca ciąży, nie będę miała już z nią problemu. Nie piszę o tym bez przyczyny. Skóra atopowa to trudny problem do leczenia, ale i bardzo nieprzyjemny stan, z którym nigdy wcześniej nie miałam do czynienia.
 Kosmetyki Atoderm nie są reklamowane ( choć oczywiście w tym okresie można je stosować) jako typowy kosmetyk do pielęgnacji skóry kobiety ciężarnej, ale ze swojego doświadczenia wiem, że idealnie się do tego nadają. Każda kobieta, która ma taki sam problem jak ja, powinna ich spróbować, bo nie tylko dają niesamowitą ulgę, ale także ułatwiają przyszłym mamom życie, bo dają im komfort posiadania zdrowej i pięknej skóry. 
Jestem bardzo zadowolona, że mogłam wziąć udział w wyzwaniu dla skóry atopowej i przekonać się czym jest odpowiednia dla niej pielęgnacja. Dziękuję Ci bardzo Bioderma, bo gdyby nie Ty, to pewnie dalej szukałabym idealnych kosmetyków do pielęgnacji mojej atopowej skóry przyszłej mamy.
 Na sam koniec kilka słów o całej akcji....Uważam, że jest ona sukcesem. Kosmetyki apteczne/dermokosmetyki nie są w Polsce jeszcze tak bardzo popularne. Statystyczny Polak woli iść wydać mniej i kupić kosmetyk drogeryjny. Dzięki takim akcjom trafiacie do szerszego grona odbiorców, bo wasze kosmetyki mogą wypróbować również ludzie którzy do tej pory nie mieli do przekonania. Są to produkty dosyć drogie, i bardzo fajną opcją w zamian za swoją opinię jest możliwość wypróbowania ich za darmo. Zwykły szary człowiek może bać się tego, że wyda dużo i się nie sprawdzą. A dzięki takim akcjom szerzycie przekonanie, że warto wydać więcej i mieć coś lepszego. Bo zawsze można najpierw wypróbować za darmo a potem już kupić. Ja kupię na pewno bo jestem bardzo zadowolona:):)