wtorek, 26 listopada 2019

Labirynt Fauna Guillermo del Toro i Cornelia Funke - recenzja



Lubicie czytać bajki? Ja uwielbiam. Teraz jak mam małe dziecko mogę bezkarnie obkładać się kolorowymi książeczkami i czytać do woli, bez stresu, że mnie ktoś na tym przyłapie i pomyśli, że coś ze mną jest nie tak. A jaką sprawia mi to przyjemności, wiem o tym tylko ja sama.

Są jednak na tym świecie bajki, a raczej ich starsze siostry, nazywane baśniami, które nie są dla dzieci i nigdy dzieciom nie powinny być czytane. Nie mają pięknych kolorowych kartek, nie słychać śpiewu ptaków, gdy je otworzymy. I choć są to historie o bajkowych stworzeniach, takich jak faun, wróżki czy magiczna żaba, to po dotknięcia stron, na których spisana jest ta historia, czujemy przeraźliwe zimno. A mrok, który się z nich wydobywa zaczyna osiadać gęstą mgłą na wszystkim dookoła.

Są na tym świecie baśnie, które nie mają dobrego zakończenia. A może jednak mają, tylko trzeba je sobie wyobrazić? Albo nauczyć się czytać między wierszami...


Mroczna i nastrojowa, bogato ilustrowana baśń oparta na nagrodzonym trzema Oscarami filmie Guillermo del Toro.

Guillermo del Toro, zdobywca Oscara za najlepszy film za Kształt wody, wraz z Cornelią Funke, autorką bestsellerowych powieści Atramentowe serce i Król złodziei, wspólnie stworzyli epicką i mroczną powieść fantasy dla czytelników w każdym wieku, wzbogaconą poruszającymi poetyckimi ilustracjami.

Ta czarowna historia zabiera czytelników do złowrogiego, magicznego i rozdartego wojną świata, zapełnionego wyraziście narysowanymi postaciami, takimi jak nieuczciwe fauny, zawzięci żołnierze, potwory zjadające dzieci czy dzielni buntownicy. Jak przystało na prawdziwą baśń, jest też dawno zaginiona księżniczka, która ma nadzieję na powrót do rodziny…


Książka na podstawie filmu? Ciekawe, pomyślałam. Zazwyczaj to film jest kręcony na podstawie książki i niestety są to raczej marne wersje. Choć muszę się Wam przyznać, że przez niektóre książki nie udało mi się przebrnąć i potrafiłam utknąć w połowie ich treści, a film mnie oczarował. Wszystko zależy od gustu.


Film Labirynt Fauna powstał w 2006 roku, czyli dosyć dawno. Oglądałam go tylko raz. Skuszona tytułem oraz swoim zamiłowaniem do fantastyki i fantastycznych zwierząt, nie mogłam mu się oprzeć. Jednak z każdą kolejną klatką, moje oczy otwierały się coraz szerzej. O nie! Czemu wcześniej nie przeczytałam opisu, myślałam? Jest jedna ważna rzecz, którą musicie o mnie wiedzieć - nie znoszę filmów i książek o wojnie. Nie czytam, nie oglądam. Koniec i kropka. A tu nie dość, że wojna ludzka, to jeszcze magiczna. I to zło wylewające się z ekranu. Jednak to był dobry film. Zaskakujący, przerażający, bardzo smutny. Poruszył mnie i na końcu bardzo płakałam. 

A jaka jest książka? Magiczna. Choć wiedziałam jaka będzie fabuła, to nie mogłam się jej oprzeć. Labirynt Fauna wydany jest w taki sposób, że przyciąga czytelnika. Ile razy kupiliście książkę, bo miała ciekawą i fajną okładkę, która się Wam najzwyczajniej w świecie spodobała? Gdybym zobaczyła tę książkę na półce w księgarni, to biorę w ciemno. Za szatę graficzną okładki. Za wydanie. Za to, że książka jest szyta. Za podwójną okładkę. Za ilustracje. I co najważniejsze a treść. Ale o treści napisałam Wam na samym końcu nie bez przyczyny. Bowiem o tym czy jest dobra mogłam przekonać się dopiero, gdy książkę przeczytam. Wszystko inne mogłam zobaczyć w księgarni. I choć takiej tematyki nie lubię, to tej książce nie mogłam się oprzeć. 

Ale czemu sięgnęłam po nią, skoro tematyka jest "nie moja"? Chyba dlatego, by przekonać się czy można napisać dobrą książkę na podstawie filmu. To miało być dla mnie nowe doświadczenie. Wszystko inne macie podane wyżej. 


Ogarnięta wojną domową Hiszpania. Wszędzie leje się krew, wybuchają bomby, szczątki ludzkie walają się gdzie popadnie. " To ludzie ludziom zgotowali ten los". Brzmi znajomo? Niestety wszystkie wojny są takie same. Niosą za sobą niewinne ofiary. A ci, co zadali im śmierć, wcale się tym nie przejmują. Przykre, ale prawdziwe. Tak jest i w tej książce. Śmierć ma ludzkie rysy i strzela z pistoletu, torturuje bliźniego i chętnie używa noża. Nie ważne czy kobieta czy mężczyzna. Jej ofiarą są nawet dzieci. Śmierć o ludzkich rysach nie ma litości. 


Wśród płaczu i krzywd, pojawia się główna bohaterka tej książki. Mała dziewczynka o imieniu Ofelia, która ukończyła dopiero 13 lat, a już dużo wie o śmierci. Może to właśnie trudna sytuacja, w której się znalazła, pcha ją do świata baśni? Tam wszystko jest takie inne. Magiczne. Niestety nie może uciec tam na stałe, co byłoby dla niej wybawieniem. Śmierć rodzica, ciąża i ponowne zamążpójście matki za bezwzględnego tyrana, kapitana Vidala jest jak coś w jej serce. Do tego stan matki z każdym dniem się pogarsza. Ta historia nie może mieć dobrego zakończenia...


Przerażająca i porywająca opowieści o ludzkiej krzywdzie. Pomieszanie świata fantazji z ogarniętym wojną światem ludzi. Siła miłości kontra siła nienawiści. Piękno i prawda pochłaniane przez coraz większy mrok. Taka jest ta książka. Jej autorką jest Cornelia Funke, która we współpracy z twórcą filmu o magicznym Labiryncie Fauna, Guillermo del Toro, stworzyła książkę niezwykłą. To nie jest książka napisana na podstawie scenariusza. To wizja dwóch zupełnie różny osób - pisarki i jednego z najciekawszych reżyserów na świecie. On chciał by jego filmowe dzieło zamienić w książkę. Ona nie mogła nie dodać czegoś od siebie. Tak powstała historia opowiedziana w stary sposób, ale czytelnik może poczuć, że faktycznie czyta baśń. A to wszystko dzięki przerywnikom. Nie są to rozdziały, a jakby fantastyczne historie wplecione w realny świat ogarnięty wojną. I do tego te piękne ilustracje. Jak wyszło? Jestem oczarowana. Choć tak jak wspomniałam, książek o wojnie nie lubię, to ta opowieść mnie oczarowała. Tak pięknej, choć smutnej historii opowiedzianej w tak bajkowy sposób nigdy nie czytałam. 


Labirynt Fauna ukazał się nakładem wydawnictwa Zysk i Spółka. Oni zdecydowanie wydają najlepszą fantastykę w Polsce. I tak jest również i w tym przypadku. Piękna opowieść godna polecenia. Koniecznie musicie ją przeczytać


Zainteresowała Was ta książka?















13 komentarzy:

  1. tez lubię ładne wydania, a w domowej biblioteczce to fajnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kupuję książki po okładce, ta ma faktycznie bardzo ładną

    OdpowiedzUsuń
  3. widziałam film :) chętnie sięgnęłabym po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię bajki ;) Ciekawa i piękna okładka a ten obrazek... Wyglada jak rysowany ołówkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka może być naprawdę ciekawa :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka jest bardzo intrygująca i zachęca do czytania!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę książkę, a film też genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę i mnie zachwyciła!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo interesująca książka. Z chęcią przygladne się jej bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka przyciąga oko i to bardzo, jednak tematyka książki zdecydowanie nie moja. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To prawda nie często się zdarza by książka była napisana na podstawie filmu - przyznam że pierwszy raz się z tym spotkałam.. Może być intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa i nietypowa ksiązka

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger