poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Bogaty i grzeszny Meghan March - recenzja


Bogaty i grzeszny Meghan March

Meghan March to jedna z moich ulubionych autorek zagranicznych, której książki wydaje wydawnictwo Editio Red. Jedna z ulubionych autorek romansów, tak dla ścisłości. Mam wszystkie jej książki wydane w Polsce. Nie mogło być zatem inaczej i oczywiście sięgnęłam po kolejną. Bogaty i grzeszny to pierwsza część cyklu książek #Bogactwo i grzech. Jestem już po lekturze i muszę przyzna, że Meghan kolejny raz mnie nie zawiodła.

Bogaty i grzeszny Meghan March

Przesiąknięta nienawiścią wspólna przeszłość od lat zatruwa życie Riscoffów i Gable’ów. Wojna między rodzinami przeszła już do legendy. Nawet mieszkańcy miasta byli zmuszeni opowiedzieć się po jednej ze stron. W takich warunkach związek kogokolwiek z Riscoffów z kimkolwiek z Gable’ów nie miał najmniejszych szans powodzenia. Kiedy więc wbrew zdrowemu rozsądkowi Lincoln Riscoff dał się oczarować idealnie pięknej Whitney Gable, na drodze do ich szczęścia stanął cały świat. W rodzinie Riscoffów wszystko, łącznie z najbardziej osobistymi sprawami, było podporządkowane pomnażaniu majątku i dbaniu o władzę.

I Whitney, i Lincoln prędko zrozumieli, że łącząca ich więź to prawdziwa miłość. Byli gotowi na przeciwstawienie się presji obu klanów. Ale w grze niespodziewanie pojawił się ten trzeci. Ricky Rango, wschodząca gwiazda rocka i bożyszcze nastolatek, mógł mieć niemal każdą kobietę, jednak za cel postawił sobie zatrzymanie przy sobie Whitney. Musiała być jego, chociaż w sercu Ricky’ego nie było wobec niej szczerych uczuć...

Ta gorąca historia to pierwsza część trylogii Bogactwo i grzech, opowiadającej o dramatycznym związku dwojga młodych ludzi. Pokochali się mimo ponad stuletniej waśni własnych rodzin — i nie widzieli świata poza sobą. Jak więc mogło dojść do tego, że rozdzielił ich inny mężczyzna? Dlaczego Whitney zdecydowała się złamać serce sobie i ukochanemu Lincolnowi? Jakie mroczne sekrety ukrywała? I czy kiedykolwiek uda jej się odkupić grzechy, których nie popełniła?


Popełnionych grzechów nie odkupisz nawet za miliard dolarów.

Bogaty i grzeszny Meghan March

Bogaty i grzeszny Meghan March

Fanom twórczości Meghan March nie trzeba tego mówić, ale tym z Was, którzy jej książek nie znają, warto powiedzieć, że tu nie ma miejsca na nudę i sentymentalne bzdury. Nie ma również głupich głównych bohaterek, które cierpią dla zasady. A takich niestety w książkach jest teraz pełno. Co zatem znajdziecie w książkach autorki? Intrygi. Świetnie rozpisane i dopracowane w każdym calu. Znajdziecie pieniądze, dużo pieniędzy. I zawsze będą one przedmiotem sporu i sprowadzą na bohaterów kłopoty. Jest też uczucie. I wielka namiętność. Sceny intymne są świetnie opisane. To u autorki lubię. Jest konkretnie i bardzo seksownie. Myślę, że właśnie te sceny tak przyciągają czytelniczki na całym świecie. I myślę, że każda z nich właśnie o takim seksie marzy. A u Was dziewczyny jak jest?

Bogaty i grzeszny Meghan March

Bogaty i grzeszny Meghan March

Meghan March jest autorką, u której nie jestem w stanie do niczego się przyczepić. Od pierwszej strony przepadam. A raczej wpadam do wykreowanego w jej głowie świata. Choć nie, przepraszam, jest jedna rzecz, która mnie u niej denerwuje. Zakończenia książek. Zawsze jest w nich wielkie bum i akcja urywa się w takim momencie, że natychmiast chcę czytać dalej. A tu kolejnej części brak. Mówię o tych nowych seriach, bo seria #Mount jest już zakończona, więc trzeba kupić od razu wszystkie trzy książki. 

Bogaty i grzeszny Meghan March

A jak jest w Bogatym i grzesznym? Mamy tu intrygę. Mamy dwa zwaśnione rody i dwoje młodych ludzi, którzy się w sobie zakochują. Oczywiście wszystko i wszyscy są przeciw nim. To nie może się dobrze skończyć. Podoba mi się że autorka zastosowała w książce dwie ramy czasowe. Jest teraźniejszość i przeszłość. Dzięki czemu czytałam tę historię z zapartym tchem. Byłam ciekawa co w następnym rozdziale się wydarzy. Musicie nastawić się na to, że pierwsza część jest jakby wstępem do całej historii. Myślę, że w dwójce autorka da czadu i wszystkim nam buty z nóg pospadają. Fabuły nie zdradzam, bowiem Editio w opisie i tak Wam już dużo zdradziło.

Bogaty i grzeszny Meghan March

Fanom Meghan March książki nie polecam. Przecież wiadomo, że nie muszę tego robić. Ona sama się broni, a każda kolejna historia jest dużo lepsza. 

Natomiast tym z Was, którzy twórczości autorki nie znają, polecam każdą jej książkę. Chyba nie znam osoby, która by Meghan March nie uwielbiała. 


Editio Red bardzo dziękuję za możliwość poznania historii Whitney i Lincolna. Czekam na kolejne książki! 


Lubicie twórczość Meghan March?






























6 komentarzy:

  1. Ta książka, podobnie jak wszystkie inne tej autorki zrobiła na mnie dobre wrażenie. Szybko się ją czytało i przyjemnie spędziłam z nią czas. Jest trochę inna jak poprzednie dzieła Meghan ale to mi się w niej spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sięgam po romansidła i erotyki. Zwykle dlatego, ze nie lubię fuszerki literackiej. Ma mnie wciągnąć, ma być mi po nich gorąco, ale nie z powodu żenady. Tu wydaje się być dobrze, więc chyba sobie do poduszki niedługo poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj sama okładka mowi dużo o książkę, z checie przeczytam taka ksiązke. Lubię wszystkie romansidla.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele razy słyszałam pozytywne opinie o tej autorce, jednak nie czytałam jeszcze jej książek. Jeszcze bardziej mnie do niej przekonałaś

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham tę autorkę,dzięki tobie. Wcześniej jej nie znałam. Nawet nie wiesz jak bardzo czekałam na recenzję tej książki w twoim wykonaniu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam twórczość tej autorki, więc ta książka to musi być petarda. Już sama okładka bardzo mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger