Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agata Sobczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agata Sobczak. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2023

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Przeglądałam dziś swój Instagram i blog i się okazało, że bardzo dawno nie dodawałam żadnej recenzji książki. Nie to, że nie czytałam. Coś tam mi się udało w tym czasie przeczytać, lecz był to kryminał z prywatnej kolekcji książek kupionych od siebie dla siebie. Jednak w zeszłym tygodniu wydawnictwo Pascal zaszalało z przesyłkami i dostałam od nich aż trzy kobiece powieści. Jedną z nich jest trzecia część Sideł autorstwa Agaty Sobczak. Czy "Pragnąc niemożliwego" podobało mi się równie bardzo jak dwa poprzednie tomy?


"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Pierwsza część Sideł mi się po nocach śniła. Serio tak było. Gorąca, nieprzewidywalna, pełna zwrotów akcji i wybuchowa, czyli coś co bardzo lubię w romansach. Druga już jest powiedziałabym mniej śmiała, choć znajdziecie w niej kilka niegrzecznych scen. Natomiast "Pragnąc niemożliwego" jest już zupełnie inna. Czy gorsza? Myślę, że pierwszej części Sideł nic nie przebije, ale i tak sięgnę po każdą kolejną książkę tej sagi.

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Tym razem głównym bohaterem jest Luke, znany nam oczywiście bardzo dobrze z poprzednich książek tej serii. Oraz Riley - zupełnie nowa postać. Riley jest wkurzająca. Czasami miałam ochotę wejść do tej historii i dziewczynę udusić. Wkurzało mnie to jej "nie wiem", "muszę to przemyśleć", "czy to nie za szybko?". Wpadła w oko chłopakowi, do którego wzdychają tysiące dziewczyn, a ona musi się zastanowić, brrr. Ale taka jest Riley. Najlepsze słowo określające jej postać to zapobiegawcza. Woli zapobiegać niż leczyć złamane serce. Za to Luke naprawdę się nią zauroczył. Tylko czy przypadkiem dziewczyna nie miała być zastępstwem za Mię?

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Czyżby w tej książce szykował się kolejny gorący trójkąt? A może to będzie lajtowe love story? Na pewno będziecie świadkami 🔥 👩‍❤️‍💋‍👨👫 i gwarantuję Wam dobrą zabawę, ale uprzedzam z góry, że nie będzie aż tak gorąco, jak w pierwszej części tej historii. Za to będziecie podążać krętą ścieżką bohaterów, bo Riley już na samym początku udowodni Wam, że nie jest fanką romansów z przystojnymi sportowcami, choć oczywiście nie może pozostać obojętna na wdzięki Luke'a. 

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Podobała mi się ta książka przede wszystkim dlatego, że można się przy niej wyluzować i zresetować, choć momentami ciśnienie mi skakało przez to narzekanie Riley. Ale bardzo dawno już nie czytałam takiego romansu i miło było sobie przypomnieć dlaczego lubię książki Agaty Sobczak. 

Jest to idealna pozycja dla fanek książek, których bohaterami są młodzi dorośli, a akcja dzieje się na studiach. Jeśli takie książki lubicie, to koniecznie przeczytajcie wszystkie trzy.

Czy to już koniec? Moim zdaniem nie, ponieważ książka zakończyła się szybko i w takim momencie, że wygląda na to, że będzie jej kontynuacja. Niby jest happy end ale taki nie do końca. Furtka jest na oścież otwarta i nie pozostaje mi nic innego jak trzymać kciuki za kontynuację tej serii...

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję autorce oraz wydawcy.

 








 

wtorek, 7 marca 2023

"Druga szansa" Agata Sobczak - recenzja

"Druga szansa" Agata Sobczak - recenzja

"Druga szansa" Agata Sobczak - recenzja

"Druga szansa" jest najnowszą książką Agaty Sobczak, autorki znanych i lubianych "Sideł". Byłam bardzo ciekawa jak po przerwie i chwilowym kryzysie twórczym autorka sobie poradziła.


Po dramatycznych wydarzeniach, które zmusiły ją do ucieczki i zmiany tożsamości, Venus sądzi, że odnalazła szczęście u boku starszego od niej policjanta Chase’a. Choć minęło siedem lat, wciąż nie czuje się bezpiecznie – jej zeznania doprowadziły w końcu do aresztowania ludzi, którzy z pewnością życzą jej śmierci. A w dodatku jeden z nich właśnie wyszedł z więzienia. Tuck, który wywrócił jej świat do góry nogami, a potem wykorzystał i porzucił. Sama nie wie, dlaczego była w nim tak szaleńczo zakochana i dlaczego po tylu latach wciąż o nim śni.

Kiedy Tuck znów wkracza nieproszony do jej życia, jest pewna, że chodzi mu o zemstę. Z jakiego innego powodu miałby ją odnaleźć?

Gdy dawne pożądanie znów daje o sobie znać, trudno zachować zdrowy rozsądek…


Książka ukazała się nakładem Love Book czyli wydawnictwa Pascal. Od początku wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Lubię styl pisania autorki i dobrze bawię się czytając jej historie. Tym bardziej, że zawsze są pełne emocji i niespodziewanych zwrotów akcji. Tym razem również się nie rozczarowałam.


Książka składa się z dwóch części: pościg oraz rzeczywistość. Jest oczywiście też prolog oraz epilog.

Część "Pościg" do złudzenia przypomina mi historię opisaną w innej książce. Nie mogę sobie co prawda przypomnieć jakiej, ale już coś takiego czytałam i cały czas miałam deja vu. Nie zdarza mi się to zbyt często, ale w tej części niestety zdarzyło.

Cześć "Rzeczywistość" na szczęście nie przypominała mi innej książki i właśnie ze względu na to lepiej mi się ją czytało.

Całość nie jest zła. Mogę pokusić się nawet o stwierdzenie, że miło spędziłam z nią czas. Historia jest lekka, przyjemna i choć nasza bohaterka od pierwszej strony książki nie ma łatwo to finalnie jestem zadowolona z zakończenia.


"Druga szansa" to romans z elementami sensacji, tajemnicą w tle, bohaterką, która jest świadkiem koronnym oraz bohaterem, który związany jest z organizacją przestępczą. Kiedyś połączył ich romans. Zakazany romans, który przerwało to, że mężczyzna trafił do więzienia. Osobą, która wskazała go jako mordercę swojego ojczyma jest właśnie Venus. Od tego momentu kobieta ukrywa się. Ma zmienioną tożsamość i wiedzie życie obok policjanta, który z jej opiekuna stał się jej mężem. Wszystko zmienia się gdy mąż opuszcza Venus a na horyzoncie pojawia się je były kochanek.

Książka może nie jest jakoś niesamowicie odkrywcza, a jej fabuła zaskakująca, ale nie mogę powiedzieć, że mnie nie wciągnęła. Z przyjemnością przewracałam kolejne strony, by jak najszybciej dobrnąć do ostatniej i poznać zakończenie historii Trucka oraz Venus.

Książkę czyta się błyskawicznie. Jest to zdecydowanie lektura na jeden wieczór i myślę, że można ją nazwać takim idealnym sposobem na oderwanie się od dnia codziennego. Sposobem, przy którym nie trzeba myśleć tylko dać porwać się tej namiętnej historii.


Ostatnio staram się sięgać po ambitniejsze książkowe propozycje ale raz na jakiś czas lubię się wyłączyć, zrelaksować, zresetować mózg i ta propozycja od Agaty Sobczak w tym zakresie spełniła moje oczekiwania w 100 %.

Jeśli lubicie bardzo namiętne książki. Takie, w których jest sporo scen miłosnych i dram, to możecie jeszcze sięgnąć po "Sidła" tej autorki. Pierwsza część bardzo mi się podobała, druga była spokojniejsza ale i tak uważam, że to najlepsze książki Agaty, jakie wyszły spod jej pióra.


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorce oraz Love Book czyli wydawnictwu Pascal.












 

poniedziałek, 25 lipca 2022

"Siła przyciągania. Sidła" Agata Sobczak - recenzja

"Siła przyciągania. Sidła" Agata Sobczak - recenzja
"Siła przyciągania. Sidła" Agata Sobczak - recenzja


Gdy dowiedziałam się, że będzie kontynuacja "Sideł" Agaty Sobczak byłam w niebo wzięta. Pierwsza część mi się podobała i już nie mogłam się doczekać kontynuacji. Poprzeczka była zawieszona wysoko. Czy autorce udało się sprostać moim oczekiwaniom?


"Siła przyciągania. Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Druga część gorącej sagi o miłosnym trójkącie!

Minął miesiąc od wydarzeń z pierwszej części, a Mia i Mason w końcu są szczęśliwi… A przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Dziewczyna wciąż musi ukrywać ich związek przed najbliższymi, odrzucony Luke przestał się do niej odzywać, a Mason wkrótce przeprowadza się do Nowego Jorku, by spełniać marzenia o zawodowym futbolu. Ale przecież nie można mieć wszystkiego, prawda?
Sytuacja komplikuje się, kiedy Mii zaczyna grozić niebezpieczeństwo, a Luke zgadza się ją ochraniać. Wygląda na to, że dziewczyna wciąż nie jest mu obojętna…

Co wydarzy się pod nieobecność Masona?
Czy związek na odległość ma szansę przetrwać?
I dlaczego Mia wciąż czuje się zazdrosna o Luke’a? Czy aby na pewno podjęła dobrą decyzję?

Seks, namiętność, zazdrość… Miłosny trójkąt to gra, która nigdy się nie kończy.

"Siła przyciągania. Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Po tej książce spodziewałam się wiele i skrycie liczyłam, że będzie równie dobra, co pierwsza część. Nie jest zła, tego nie mogę o niej powiedzieć. Powrócili dobrze znani mi i lubiani bohaterowie z "Sideł". Znowu było gorąco i namiętnie, choć delikatniej i nie tak gwałtownie jak w jedynce. Druga część skupia się przede wszystkim na relacji Mii oraz Masona, którzy postanowili zostać parą na poważnie. Przyszywany brat dziewczyny usunął się w cień, by nie przeszkadzać zakochanym. W końcu nie można kogoś zmusić do miłości, prawda? Ale Mason dostaje propozycję zawodowej gdy w Nowym Jorku i zostawia dziewczynę samą. Dalej są w związku, ale czy związek na odległość w przypadku tych dwoje ma rację bytu? I tu zaczynają się problemy, bowiem chłopak coraz rzadziej dzwoni i niechętnie odbiera telefon. A Mia rozpacza, ponieważ naprawdę zakochała się w tym facecie. W tym momencie do gry wraca Luke i zaczyna walczyć o serce Mii. Czy mu się to uda?

"Siła przyciągania. Sidła" Agata Sobczak - recenzja

"Siła przyciągania. Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Było nieźle, ale nie idealnie. To nie są "Sidła", które pokochałam i w których zaczytywałam się przez pół nocy. To nie jest książka, podczas czytania której mocniej biło mi serce i robiło się ciepło tam na dole. To jej ugrzeczniona wersja, choć znowu pojawia się tam scena trójkąta i to akurat było bardzo hot. Ale nie na to liczyłam, choć cieszę się, że mogłam się spotkać z bohaterami mojego ulubionego trójkąta. W tej książce jest więcej dram niż to warte. Mia i Mason sami nie wiedzą czego chcą. Raz chcą być razem, raz nie. Co chwilę zmieniają zdanie. Luke raz jest przyjacielem, by za chwilę dobierać się do majtek swojej przyszywanej siostry. Przykro mi to pisać, ale niektóre sceny są momentami bardzo naciągane, jak chociażby wypadek Mii i Masona. Ich rodziny dostają informację, że oboje są w stanie krytycznym, ale ich obrażenia na to nie wskazują. Ten wątek jest bardzo niedopracowany. Ale z dobrych informacji mam taką, że w końcu udaje się ustalić, kto wrzucił filmik z trójkąta naszych bohaterów do internetu. I jest to osoba, której na pewno nie podejrzewaliście.

"Siła przyciągania. Sidła" Agata Sobczak - recenzja

"Siła przyciągania" kończy naszą przygodę z bohaterami "Sideł". Z jednej strony cieszę się, że powstała druga część i mogłam powrócić do świata wykreowanego przez autorkę oraz spotkać swoich ulubionych bohaterów. Ale z drugiej strony liczyłam na więcej akcji i gorących scen miłosnych i pożądania wylewającego się ze stron tej książki. Tego było zdecydowanie zbyt mało. A szkoda, ponieważ "Sidła" były genialne i ta książka jest jedną z moim ulubionych w kategorii romans i literatura erotyczna.


Czekam na kolejne książki Agaty Sobczak i jestem bardzo ciekawa tego jak Wam podobała się "Siła przyciągania".


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Pascal i Love Books.














niedziela, 29 maja 2022

"Cena sławy" Agata Sobczak - recenzja

"Cena sławy" Agata Sobczak - recenzja

"Cena sławy" Agata Sobczak - recenzja

Agata Sobczak kojarzy mi się z literaturą, w której jest sporo scen seksu. Gorącego, namiętnego, niekiedy wyuzdanego. We wszystkich jej książkach, które czytałam takie sceny się pojawiały. Natomiast "Cena sławy" jest inna. To zupełnie inny gatunek literacki. Co się stało, że autorka postanowiła pokazać nam swoją grzeczniejszą odsłonę?


"Cena sławy" Agata Sobczak - recenzja

„Cena sławy” jest wysoka. Jak wiele będzie w stanie znieść młody idol?

Bożyszcze nastolatek, Luke Millis, na skraju wypalenia i załamania czyta wspierającą i niezwykle miłą wiadomość od Charlie – dziewczyny, której nie zna, ale czuje, jakby ona go znała i rozumiała. Postanawia jej odpisać i rozpoczyna w ten sposób ich wirtualną znajomość. Wie, że na więcej nie może liczyć, gdyż jest związany niekorzystnym kontraktem z wytwórnią i musi robić to, co mu każą.

Kiedy Charlie dostaje odpowiedź od swojego idola, nie może w to uwierzyć. Pisząc do niego, nie sądziła, że ten mały gest tak odmieni jej zwyczajne życie. Sama kocha muzykę i jej pasją jest pisanie tekstów piosenek, posiada również piękny głos, ale nie wyobraża sobie, by mogła występować na scenie jak Luke. Dlatego cieszy się z tej wirtualnej znajomości. Tylko czy to im wystarczy?

Cena sławy, którą będą musieli oboje zapłacić, będzie wysoka. Jednak czy muzyka i rodzące się uczucie nie są tego warte?

"Cena sławy" Agata Sobczak - recenzja

Zacznijmy od okładki. Jest przepiękna i totalnie skradła moje serce. Już po okładce mogłam zorientować się, że to będzie inna historia niż te które dotychczas czytałam. Jeśli chodzi o samo wydanie, wygląd zewnętrzny, detale okładki, to piątka z plusem. Ale zastanawia mnie jedno - czemu ta pozycja ukazała się w Niegrzecznych Książkach? Level pikantności na okładce to dwa i niby są sceny erotyczne, ale czy niegrzeczne? Po Niegrzecznych Książkach zawsze spodziewam się niegrzecznych historii, a tu dostałam książkę dla nastolatków. Może do wydawnictwa Young (odłam wydawnictwa Kobiecego) się nie bardzo nadaje z racji scen seksu, ale jakby je ugrzecznić, to będzie pasowała zdecydowanie lepiej niż do Niegrzecznych Książek.

"Cena sławy" Agata Sobczak - recenzja

Główną bohaterką tej książki jest nastolatka Charlie, która nawiązuje internetową znajomość ze swoim muzycznym idolem Lukem Millsem. Piszą o muzyce, o problemach życiowych, zwierzają się sobie. Dziewczyna pomaga chłopakowi skończyć piosenkę, z którą on zupełnie sobie nie radzi, ponieważ dopadło go wypalenie zawodowe. Internetowa relacja przeradza się w coś więcej. Ale jak pogodzić życie zwykłej nastolatki i muzycznego idola? Nie jest to łatwe.

Historia opisana w tej książce jest mało prawdopodobna i moim zdaniem bardzo naciągana, ale nie oznacza to, że jest zła. Mi się podobała, choć młodzieńcze lata mam dawno za sobą i wolę czytać inne gatunki literackie niż new adult. Jednak "Cenę sławy" czytało mi się przyjemnie, szybko, była wciągająca i uważam, że autorka pokazała nam, że nie tylko o seksie w trójkątach umie pisać. Chociaż "Sidła" mi się też mega podobały i te dzikie seksy bohaterów również.

"Cena sławy" Agata Sobczak - recenzja

Sama autorka określa książkę mianem wyraźnie lżejszej, bez dramatów i w tym się z nią zgadzam. Cieszę się, że Agata pokazała swoje inne literackie oblicze, choć na początku trochę byłam zawiedziona, że to taka lajtowa historia. Może dlatego, że przyzwyczaiłam się do mocnych wrażeń, jakie za każdym razem miałam, gdy czytałam książki Agaty. Ale z drugiej strony lubię sobie od czasu do czasu poczytać przyjemne i lekkie opowiastki, a "Cena sławy" właśnie do takich należy.

Czy ta historia będzie miała swój happy end? Bardzo bym chciała Wam to zdradzić, ale nie mogę. Jeśli macie ochotę poznać inne oblicze Agaty Sobczak, to koniecznie przeczytajcie tę książkę. Myślę, że się nie zawiedziecie.


Lubicie pióro Agaty Sobczak?


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Niegrzecznym Książkom.










 

czwartek, 17 lutego 2022

"W rytmie nienawiści" Agata Sobczak - recenzja

"W rytmie nienawiści" Agata Sobczak - recenzja

"W rytmie nienawiści" Agata Sobczak - recenzja

Agata Sobczak to jedna z polskich autorek, której książki lubię i zawsze entuzjastycznie reaguję na nowe zapowiedzi jej książek. Tym razem nie było inaczej i od razu wiedziałam, że "W rytmie nienawiści" pojawi się w mojej biblioteczce. Czy autorka spełniła moje oczekiwania?


"W rytmie nienawiści" Agata Sobczak - recenzja

Alvaro i Malia od początku pałają do siebie niechęcią. Gdy okazuje się, że dziewczyna ma grać jako support przed ich koncertami, mężczyzna dokłada wszelkich starań, aby ją do tego zniechęcić. Jest bliska rezygnacji, ale Dylan - perkusista zespołu, w którym jest Alvaro, przekonuje ją, że to zły pomysł. Agenci Dylana i Malii widzą okazję do zarobienia dodatkowych pieniędzy. Dla rozgłosu Malia i Dylan są zmuszeni udawać parę. Pewnego wieczoru dochodzi między nimi do czegoś więcej, ale ten wieczór okazuje się dla Malii jednym wielkim rozczarowaniem. Dziewczyna unika Alvara za wszelką cenę, jednak ten uparcie ubiega się o jej uwagę. Czy postanowią dać sobie szansę? Czy Malia stanie na wysokości zadania i dotrzyma umowy?

"W rytmie nienawiści" Agata Sobczak - recenzja

"W rytmie nienawiści" pokazuje, jakim autor potrafi być zmiennym twórcą. Agata Sobczak kojarzy mi się z bardzo erotycznymi pozycjami dla niegrzecznych czytelników. Jej powieść "Sidła" o miłosnym trójkącie skradła moje serce. Było w niej dużo gorących scen seksu. A ta książka jest delikatniejsza, choć sceny erotyczne również ma dobrze napisane, ale jest subtelniej.

Zacznijmy od tego, że lubię wszelkiego rodzaju historie o gwiazdach rocka, muzykach, trasach koncertowych i perypetiach bohaterów takich historii. W tej książce głównymi bohaterami są Malia i Alvaro. Nie znoszą się od pierwszego spotkania i również od tego momentu są do siebie wrogo nastawieni. Pech chce, że dziewczyna dostaje propozycję, by wraz z zespołem Alvaro wyruszyć w trasę koncertową i być ich suppotem. Choć Alvaro na początku jest temu przeciwny, to w końcu się zgadza i nawet zaczyna w miarę normalnie rozmawiać z dziewczyną. Czy to coś zmieni w ich relacjach?

"W rytmie nienawiści" Agata Sobczak - recenzja

Książka może nie jest zaskakująca i ma dość przewidywalną fabułę, ale bardzo przyjemnie mi się ją czytało i była to lektura na jeden wieczór. Teraz mogę wrócić do oczekiwania na drugą część "Sideł", którą pewnie równie szybko przeczytam.

Przewidywalna historia, ale występują w niej dobrze wykreowani bohaterowie i muzyka w tle, którą z przyjemnością sobie wyobrażałam, gdy czytałam. Niezwykłe emocje podczas koncertów, miłość do muzyki i wzajemna fascynacja dwojga młodych ludzi. Ale wystarczy jeden nieodpowiedni ruch, by to co było piękne, nagle zawaliło się jak domek z kart. Alvaro sam nie wie, czego chce. Czy tak trudno jest się przyznać, że się kogoś kocha? To nie wstyd ani grzech. Ale zapomniałam przecież, że Malia jest w udawanym związku z jego kolegą z zespołu. Ma to pomóc w karierze zarówno dziewczyny jak i całego zespołu. Jest to zrobione wbrew Malii, ale dziewczyna nie może odmówić, ponieważ wiąże ją kontrakt, który jasno określa, że ma być posłuszna. Ale poza wzbudzeniem zainteresowania u fanów, większą sprzedażą płyty Malii, nikomu nie jest na rękę jej "związek z Dylanem". Robi się coraz bardziej niezręcznie, a Malia i Alvaro cierpią. Chcieliby być razem, ale nie mogą. Czy istnieje jakieś wyjście z tej sytuacji?

"W rytmie nienawiści" Agata Sobczak - recenzja

Podobała mi się tak książka i lubię takie historie. Przyjemne, na jeden wieczór i wciągające od pierwszej strony. I ci gwiazdorzy muzyki zawsze mnie bardzo pociągają. Tym razem wcale nie było inaczej.


Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Akurat.









 

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja
"Sidła" Agata Sobczak

11 sierpnia swoją premierę miała najnowsza książka Agaty Sobczak "Sidła". I właśnie tego dnia kurier zapukał do moich drzwi z przesyłką z od Wydawnictwa Pascal, której zupełnie się nie spodziewałam. Książki nie miałam w planach, ale jak już ją dostałam, to tego samego dnia zaczęłam czytać. I wiecie co? Takie paczki niespodzianki z książkami mogę dostać codziennie.


"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Pikantna opowieść o miłosnych zawirowaniach

Mia przeprowadza się do ojca i macochy, która ma dwudziestojednoletniego przystojnego syna. Dziewczyna i Luke od początku za sobą nie przepadają. Mii wpada w oko najlepszy przyjaciel chłopaka – Mason. Pewnego wieczoru życie tej trójki zmieni się diametralnie. Po upojnej nocy nic nie będzie takie jak wcześniej. Dziewczyna wdaje się w gorący romans bez zobowiązań z dwoma chłopakami. Wszyscy dobrze się bawią, dopóki do głosu nie dojdą uczucia…

Kogo wybierze Mia?

Czy przyjaźń Luke’a i Masona zostanie wystawiona na próbę?

Co się stanie, gdy bohaterowie dowiedzą się o istnieniu nagrania wykonanego z ukrycia?

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Z twórczością Agaty Sobczak miałam do czynienia raz. Czytałam jej książkę "Bad teacher", którą napisała w duecie z Kingą Litkowiec. Podobała mi się ta propozycja i muszę przyznać, że miałam wielkie nadzieje co do "Sideł". Autorka mnie nie zawiodła, książkę przeczytałam w jeden wieczór i jestem zachwycona.

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Gorący romans. Gorący jak samo Piekło. Z dużą dawką świetnie napisanych scen erotycznych. Ciekawa fabuła, choć może nie zaskakująca, ponieważ czytałam już ze dwa razy coś bardzo podobnego. Seks we dwoje, seks we troje, dużo tego seksu tu jest, ale działa to na korzyść tej książki. Czasami mam przesyt scen erotycznych i potrafię je omijać w książkach, a tu miałam niedosyt i nie mogłam się doczekać kolejnej. Dwóch seksownych facetów i ona jedna. Każdy każdego pożąda i chce mieć dla siebie. Tylko nie na taki układ się umawiali. W sumie oni sami nie wiedzą na co się umawiali i jedno jest pewne - ich relacja wymknęła się spod kontroli.

Dużo osób zwiodą, ale najgorsze jest to, że jedna osoba z ich układu, wyjdzie z niego ze złamanym sercem. Tego byłam pewna od samego początku. Czy intuicja mnie nie zawiodła?

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

O czym jest ta książka?

O relacji, która nie powinna mieć miejsca, ponieważ od początku było wiadomo, że nic dobrego z tego nie wyniknie. Mia, po tym jak jej mama ponownie wychodzi za mąż, przeprowadza się do ojca i jego nowej żony. W nowym domu poznaje Luke'a, który jest synem jej macochy oraz Masona, najlepszego przyjaciela chłopaka. Dziewczyna jest krnąbrna i nie da sobie w kaszę dmuchać. Jest odporna na zaczepki chłopaków i od razu stawia sprawę jasno - nie zamierza się im podporządkować. Im bardziej wszyscy robią sobie na złość, tym bardziej zaczyna ich do siebie przyciągać. Tych troje łączy gorący i zakazany romans. Ale Mia ma swoje tajemnice, o których do tej pory nikomu nie mówiła. Co się stanie, gdy prawda ujrzy światło dzienne?

Jest pikantnie, grzesznie, a emocje sięgają zenitu. Ta historia bardzo mi podobała i jeśli miałabym ją do czegoś porównać, to będzie to książka "Amber" Gail McHugh, którą uwielbiam. Podobna fabuła i historia relacji jednej dziewczyny i dwóch facetów. Niestety autorka z przyczyn zdrowotnych wycofała się z pisania i nie dokończyła serii, nad czym bardzo ubolewam. Mam nadzieję, że Agata tego nie zrobi i już niebawem będę mogła przeczytać dalsze losy Luke'a, Masona i Mai.

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Wydawnictwo Pascal bardzo dziękuję za przesyłkę niespodziankę. Możecie mi takie wysyłać częściej, przyjmę wszystkie. Tym bardziej, że już drugi raz swoimi niespodziankami trafiliście w mój czytelniczy gust.

Macie w planach "Sidła" Agaty Sobczak? 













środa, 25 listopada 2020

"Bad Teacher" Kinga Litkowiec, Agata Sobczak - recenzja przedpremierowa

"Bad Teacher" Kinga Litkowiec, Agata Sobczak - recenzja przedpremierowa


"Bad Teacher" Kinga Litkowiec, Agata Sobczak

Kinga Litkowiec jest autorką mi znaną. To moja czwarta jej książka, ale pierwsza, którą napisała z kimś w duecie. Tą drugą autorką jest Agata Sobczak, której nie miałam przyjemność jeszcze poznać. Z tego co wiem, obie Panie nie boją się scen erotycznych w książkach i spod ich pióra wyszła właśnie nowa powieść. Bad Teacher jest krokiem naprzód i wychodzi poza ramy dotychczasowej twórczości autorek. Było gorąco i niegrzecznie. Teraz jest wszystkiego więcej, wkraczamy bowiem do świata BDSM. Jesteście na to gotowi? 


"Bad Teacher" Kinga Litkowiec, Agata Sobczak

ON POKAZAŁ MI, CZEGO POTRZEBUJĘ
W dniu, w którym po raz pierwszy zobaczyłam mojego nauczyciela – Chrisa Evansa, zapragnęłam poznać go lepiej. Gdy mi na to pozwolił, chciałam więcej. Kiedy pokazał mi, kim jest, nie uciekłam. Był mi niezbędny do życia niczym powietrze. Jego mroczna aura owładnęła mną, zachęcała, bym zrozumiała, co czuje mężczyzna, który uprzytomnił mi, czego potrzebuję.

ONA POZWOLIŁA MI BYĆ SOBĄ
Veronica Jones była zakazanym owocem, którego nie byłem w stanie sobie odmówić. Nie próbowałem walczyć z tym pragnieniem. Chciałem, żeby była moja, żeby oddała mi się w pełni. Pokazałem jej siebie, a ona zaakceptowała to, kim jestem. Chciała tego, co jej ofiarowałem. Zgodziła się być moją i pozwoliła mi być sobą.

"Bad Teacher" Kinga Litkowiec, Agata Sobczak

Bad Teacher to pierwsza część serii W mroku zmysłów. Poznajemy w niej Veronicę, młodą dziewczynę, która zakochuje się w swoim nauczycielu. Chris Evans zaczyna uczyć w szkole, jest na zastępstwie za innego nauczyciela. W oko wpada mu uczennica. Choć wie, że ta znajomość będzie oznaczała kłopoty, nie może się powstrzymać. Jak wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej. Dziewczyna jest młoda, seksowna i chętna. Tylko, że Chris nie jest zwykłym mężczyzną, którego kręci niewinny seks. W jego sercu panuje mrok. Lubi dobrze się zabawić. A jego preferencje seksualne wychodzą poza klasyczny stosunek. Czy Veronica odważy się na relację z takim mężczyzną? A może i ona polubi zabawy w stylu BDSM? 

"Bad Teacher" Kinga Litkowiec, Agata Sobczak

Po tej książce spodziewałam się wiele. Na pewno miało być gorąco, namiętnie, ale i czasami niebezpiecznie. Choć zupełnie nie kręcą mnie tego typu zabawy i bym się na nie nie zdecydowała, to byłam ciekawa jednego - na ile pozwolą sobie i się odważą dziewczyny, pisząc tę książkę. Byłam ciekawa również czy nie wyjdzie sztucznie i historia nie okaże się za bardzo naciągana.

Od dawna zastanawia mnie jak wygląda pisanie książek w duetach. Czy autorki robią burzę mózgów i podczas niej spisują swoje myśli? Nie wiem. Jednego jestem pewna. Żałuję, że nie przeczytałam książki Agaty Sobczak, ponieważ mogłabym ocenić wtedy jej warsztat, jak i podsumować pracę dziewczyn w duecie. 

Co do tej książki mam pewne wątpliwości. Ogólnie historia jest ciekawa. Trochę przewidywalna, jakoś nie specjalnie zaskakująca. Postacie polubiłam, chętnie poznam ich dalsze losy. Sceny seksu są normalne, ale oczywiście te w wersji BDSM także się pojawiają i jest ich więcej, niż tych klasycznych stosunków. Jest gorąco, ale nie ma szaleństwa. Autorki wykazały się odwagą, ale moim zdaniem nie pokazały do końca na co je stać. BDSM jest ale w lajtowej wersji. Pierwsza scena jest mocno w klimacie- to było ciekawe. Natomiast pozostałe są owszem gorące, ale spodziewałam się mocniejszych wrażeń. I nie mam na myśli robienia tu komuś krzywdy, bo nie o takie sceny mi chodzi. Ale cały czas czekałam na moment, w którym powiedziałabym "ooo, to jest to!" . Niestety nie nastąpił. Mam nadzieję, że autorki na razie badały grunt i sprawdzały reakcje czytelników na ten rodzaj literatury. A w następnej części pokażą nam swoje możliwości w pełnym zakresie. Wychodzi na to, że jestem straszny zboczeniec i wrażeń mi potrzeba, ale serio liczyłam na więcej.

"Bad Teacher" Kinga Litkowiec, Agata Sobczak

Czy książka mi się podobała? Tak, ale tak jak napisałam wyżej, traktują ją jako wstęp do czegoś mocniejszego. Czekam na drugą część i liczę na to, że powali mnie na kolana. Tu mi zabrakło mroku, i odważnych scen. A okładka sugeruje, że jest bardzo gorąco. Nie było tak do końca. 

Dodam jeszcze tylko, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Język jest prosty, a czcionka duża. Jeden wieczór i po sprawie. A potem człowiek się zastanawia co czytać dalej :)

Kinga i Agata czekam na kolejną część i proszę o więcej wszystkiego. Tak bym mogła następnym razem Was wychwalić. 

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa WasPos.

Do czytelników bloga... 

Teraz się zastanawiam... A może moje potrzeby czytelnicze są wygórowane? Może Wy odbieracie książkę jako mocną literaturę, a mi wrażeń potrzeba? Czekam na komentarze dotyczące książki. Bardzo ciekawa mnie Wasza opinia.