Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elle Kennedy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elle Kennedy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 stycznia 2026

„Efekt Grahama" Elle Kennedy

„Efekt Grahama" Elle Kennedy

„Efekt Grahama" Elle Kennedy

Elle Kennedy i jej książki - czego chcieć więcej. Mi w literackim świecie to wystarczy. Nowa seria, nowi, choć i starzy bohaterowie, czyli solidna dawka hokeja, miłości i pikantnych scen erotycznych. Zaczynamy nową serię książek - elementy „Off campus" i „Briar U" tworzą teraz kompletną układankę. Przed Wami pierwsza para - Gigi Graham i Luke Rider. Gwarantuję, że literacki świat oszaleje, gdy będzie powstawać więcej takich historii.


„Efekt Grahama" Elle Kennedy

A jakby tak Garrett Graham i Hannah Wells z książki „The deal. Układ" mieli dzieci? I to dorosłe dzieci? I jednym z tych dzieci byłaby seksowna jak cholera Gigi Graham? Gigi, która po ojcu odziedziczyła smykałkę do hokeja, a po mamie urodę? I byłaby połączeniem ich dwóch szalonych harajterow? Między jej rodzicami jest ogromna chemia. A Gigi jest jedną wielką chodzącą chemią. Do tego jest uparta, ambitna i nie da sobie w kaszę dmuchać. A Ryder? Ten gbur? Nikt go przecież nie lubi, więc i Gigi tego nie zrobi. Ale czy aby na pewno?

„Efekt Grahama" Elle Kennedy

Nie ważne po jaką serię autorki sięgam. Nie ważne jakich bohaterów poznaję i o czym jest dana historia, zawsze jestem zadowolona. Książki są obszerne, jest w nich dużo wątków, a relacja bohaterów rozbudowana i śmiało mogę napisać, że szalona. Nigdy się nie nudzę, nie mam wrażenia, że coś już było, lub nie powinno być. Jest idealnie.

Moja współpraca z wydawnictwem Zysk i Spółka trwa już kilka lat. Zawsze wybieram do recenzji książki Elle Kennedy, bo wiem, że nie będę się przy nich nudziła. Tym razem, gdzieś mi umknął „Efekt Grahama". Zamówiłam sama i jest dokładnie tak samo idealnie.

Tym razem świetnie zapowiadająca się łyżwiarka i chłopak, który do wszystkiego doszedł ciężką pracą. Jego droga, by znaleźć się w tym miejscu, była trudna. Ryder nie poddał się i teraz walczy na lodzie z najlepszemi. I ma przy okazji wszystko gdzieś. A raczej miał wszystko gdzieś, bo nagle na jego drodze pojawia się dziewczyna, która coś od niego chce. Ona też mu się może przydać. Zawierają sojusz. Ona pomoże jemu, on jej. A to co wydarzy się w międzyczasie? A coś miało się wydarzyć?

To była jazda bez trzymanki. I to na lodzie...

Już niedługo recenzja drugiego tomu. Tym razem będzie inaczej, bo mimo tego, że nie zaczęłam czytać, to już znam głównych bohaterów. Oboje są charakterni i uparci...

poniedziałek, 28 lipca 2025

„MY" Sabrina Bowen, Elle Kennedy

„MY" Sabrina Bowen, Elle Kennedy

36/2025

„MY" Sabrina Bowen, Elle Kennedy

Gdy tylko zobaczyłam, że nakładem wydawnictwa Zysk i Spółka ukazała się książka „ON" autorstwa Sabriny Bowen i Elle Kennedy, wiedziałam, że muszę ją mieć w swojej kolekcji. Ta historia skradła moje serce, więc było do przewidzenia, że jej kontynuacja również pojawi się w mojej biblioteczce. Czy jestem zadowolona z lektury? A może nie była to najlepsza książka autorek? Koniecznie zostańcie ze mną na dłużej, by się tego dowiedzieć.


„MY" Sabrina Bowen, Elle Kennedy


Najpierw był „ON". To było dobre. Książka, po którą sięgnęłam, nie czytając wcześniej opisu. Wystarczyło mi nazwisko Elle Kennedy. I co? Było idealnie. Teraz są ONI. I co? Z mojego punktu widzenia, dalej czyta się świetnie. Ale czy bohaterowie książki „MY" mogą powiedzieć, że są na etapie życia, w którym również są zadowoleni? Wątpię...

Wes i Jamie - dwie połówki tego samego jabłka. Dwa takie same uśmiechy, dwa dobre serca i jedna miłość do hokeja. Co z tego, że ich serca odnalazły się po latach, a przyjaźń przerodziła się w prawdziwe uczucie? O ich miłości wie tylko rodzina Jamiego, bo Westa nawet nie przyjmuje do wiadomości, że ich syn mógłby być gejem. Pragną ujawnić się na swoich zasadach, ale nie będzie im to niestety dane. Szkoda tylko, że ktoś zrobi to za nich wtedy, gdy żaden nie będzie przygotowany, na to by opowiedzieć swoją historię po swojemu....

„MY" Sabrina Bowen, Elle Kennedy

Dobre to było. I naprawdę poprosiłam o pierwszą część do recenzji, nie czytając opisu. 🫣 Dopiero przeczytałam go w domu i tym bardziej ochoczo zabrałam się za czytanie. W mojej biblioteczce jest kilka książek, których bohaterowie są gejami. I każda z nich również mi się podobała.

Muszę przyznać, że dziewczyny piszą zarówno gorące historie jak i bardzo wzruszające. Relacja dwóch kochających się osób, które na każdym kroku muszą się pilnować, na pewno nie należy do najłatwiejszych. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak się kocha, to chce się o tym krzyczeć całemu światu. A tu jest problem z byciem sobą nawet we własnym domu...

Czy ta historia może mieć happy end?

„MY" Sabrina Bowen, Elle Kennedy

Jeśli jesteście w tym miejscu, to zapewne czytaliście część pierwszą i się Wam podobała. Umówmy się, ale nie sięgamy po kolejne części książek, które były do bani.

Więc...

„On" to świetna propozycja dla fanek/fanów romansów z wątkiem miłości homoseksualnej. Wes i Jamie są cudownie i uroczy, a chemia między nimi tak namacalna, że czuć ją poza stronami książki. O ile w tej części panowie skupili się na sobie i tym, by poradzić sobie z uczuciem, które spadło na nich niczym lawina, to w kontynuacji, poza bańką mydlaną, w której chłopcy na chwilę utknęli, jest też swiat, który ich otacza. A przecież nikt nie może się dowiedzieć, o tym, co łączy naszych bohaterów. Ktoś jednak decyduje za nich i odkrywa ich tajemnicę w momencie, gdy oboje są bezbronni i nie mogą odeprzeć ataku:(:(:(:(

Jest dużo o uczuciach, partnerstwie i o tym, że jak się kocha, to nie liczy się płeć. Najważniejsza jest ta druga osoba.

Podobało mi się jak cholera. Zresztą skoro napisały to dwie rewelacyjne autorki, to nie mogło być inaczej.

Zysk i Spółka czekam na kolejne podobne propozycje:)

„MY" Sabrina Bowen, Elle Kennedy

 


Książkę dostałam do recenzji od wydawcy. 

niedziela, 16 marca 2025

„ON” Elle Kennedy, Sabrina Bowen

„ON” Elle Kennedy, Sabrina Bowen

15/2025 

„ON” Elle Kennedy, Sabrina Bowen

Czy niedziela jest dobrym dniem na zrecenzowanie książki „ON"??? Myślę, że dzień tygodnia nie ma znaczenia, a piszę o niej dziś, bo w końcu mam chwilę spokoju...😜 Otóż „ON" to zaskakująca historia dwóch przyjaciół, których połączyło coś więcej, niż pasja do sportu...


„ON” Elle Kennedy, Sabrina Bowen

„ON” Elle Kennedy, Sabrina Bowen

Zaciekawiłam Was? Szczerze mówiąc to nawet nie wiedziałam o czym będzie ta historia. Interesowało mnie tylko nazwisko współautorki książki, czyli Elle Kennedy. Dziewczyna pisze rewelacyjne teksty i uwielbiam jej książki, więc to było oczywiste, że i ta będzie moja. Czy byłam zdziwiona, gdy odkryłam, że nie będzie to standardowe love story? Trochę tak, ponieważ nie wiedziałam, że autorka pisze też takie książki, ale z drugiej strony dawno nie czytałam książek #lgbt, więc z chęcią zabrałam się za lekturę. Czy tym razem było warto?

Do tej pory najgorętszym romansem MM, jaki czytałam był cykl książek „Pokusa” autorstwa Elli Frank. Niestety po trzech tomach wydawca zrezygnował z wydania reszty i potem już nie trafiłam na nic podobnego, a było mi bardzo szkoda przerywać historię Logana i Tate'a. Trzeba było zatem znaleźć inną, podobną historię i udało się. Co prawda fabuła jest inna i wiek bohaterów się nie zgadza, ale i tak jest super. Ojej, ale to jest gorąca książka! Oczywiście wiedziałam, że Elle nie pisze książek na pół gwizdka i zawsze są one gorące, ale tu przeszła samą siebie. To też jest inny rodzaj relacji, choć miłość zawsze jest miłością.

Myślę, że nie jedna osoba ustawiłaby przed domem stos i na oczach wszystkich sąsiadów dokonała komisyjnego spalenia owej lektury, bo jakże tak, że mężczyzna z mężczyzną? A co myślę o tym ja? Mam w nosie co myślą inni. Mi się ta książka podobała i chcę więcej Elle i Sabriny w takim wydaniu.



„ON" jak przystało na dobry romans MM, ma wszystko czego takiej książce potrzeba. Jest dwóch przystojnych bohaterów. Jest przyjaźń, potem zauroczenie i na końcu miłość. Jeden z nich jest zdeklarowanym gejem. A drugi? Nigdy nie przypuszczał, że połączy go COŚ z jego najlepszym przyjacielem...

Książka nie jest wolna od bardzo śmiałych scen seksualnych, więc trzeba wziąć to pod uwagę, jeśli nie lubi się relacji osób tej samej płci.

A jaki jest finał tej historii? W sumie to nie można mówić o finale, ponieważ portal Lubimy czytać podpowiedział mi, że autorki wydały jeszcze tom drugi. Czy sprzedaż pozwoli na to, by i u nas ta kontynuacja się ukazała? Mam taką nadzieję.

#współpracareklamowa #wspolpracarecenzencka #on #zyskispolka #ellekennedy #sabrinabowen #romans #romanslgbt #literaturaerotyczna #ksiazka #lgbt


 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawcy. 

poniedziałek, 2 września 2024

"The mistake. BŁĄD" Elle Kennedy

"The mistake. BŁĄD" Elle Kennedy

"The mistake. BŁĄD" Elle Kennedy

Elle Kennedy to świetna babeczka, której romanse są dla mnie idealną odskocznią od codziennej rutyny. Można się przy nich wyluzować, są śmieszne ale niekiedy bohaterowie miewają też trudne chwile, z których wydaje się, że nie ma wyjścia. Taką właśnie książką jest "The mistake Błąd" czyli drugi tom serii "Off-Campus".


"The mistake. BŁĄD" Elle Kennedy

Seria "Off - Campus" to jedna z moich ulubionych autorstwa Elle Kennedy, choć przeczytałam tylko dwie książki. Oczywiście mam w planach kolejne, ale jeszcze przyjdzie na nie czas. Teraz chciałabym, byśmy skupili się na historii Logana i Grace. A jest w niej wiele wzlotów i upadków oraz sytuacji bez wyjścia, które mimo tego, że są naprawdę dramatyczne, to nasi bohaterowie robią wszystko, by sobie nawzajem pomoc. Tylko czy to wystarczy, by książka zakończyła się happy endem?

"The mistake. BŁĄD" Elle Kennedy

Nie chciałabym Wam zdradzać fabuły, bo nie o to chodzi, ale naprawdę książka mnie zaskoczyła. Ma rozbudowaną fabułę, jest wielowątkowa, a główni bohaterowie mają problemy, których młodzi dorośli nie powinni doświadczać w swoim życiu. Nie powinni wybierać między swoim szczęściem, karierą i miłością a pracą, którą ktoś im z góry narzuca. Nie powinni podejmować takich decyzji do jakich zmuszony był Logan. To co postanowił miało go zniszczyć, choć chłopak zupełnie nie zasłużył na taki los. Czemu więc się zgodził? Niestety są w życiu takie sytuacje, gdy młody człowiek musi zmierzyć się z trudami rzeczywistości i dorosłego życia, choć tak naprawdę powinien odwrócić wzrok i iść w swoją stronę.

"The mistake. BŁĄD" Elle Kennedy

Logan i Grace spotkali się przypadkiem i od razu przypadli sobie do gustu. Choć chłopak uważany był za playboya, a Grace wiedziała, że relacje z takimi mężczyznami to nic dobrego, to mimo tego dała się ponieść emocjom. Na szczęście nie dotarli do ostatniej bazy, bo gdyby po tym Logan zniknął, to naszej bohaterce trudno byłoby się pozbierać. Grace postanowiła, że dosyć tego, dosyć hokeistów i przygodnych romansów. Krótko mówiąc - dosyć Logana w jej życiu. Ale Logan nie zrezygnował z Grace i zamierza ją odzyskać.

"The mistake. BŁĄD" Elle Kennedy

Książkę jest świetna! Tych dwoje są jak ogień i woda, Wenus i Mars. Ich wzajemne przyciąganie jest tak silne, że nie mogą przestać o sobie myśleć. Ale gdy są ze sobą, potrafią spalać się wzajemnie, choć ten ogień, który w nich płonie jest niezwykle przyciągający. Uwielbiam takie historie. Są pełne namiętności i chemii tak bardzo namacalnej, że czuję ją między bohaterami mimo tego, że to książkowe postacie. Elle umie jak nikt inny budować napięcie między bohaterami. A gdy już się spotkają i dochodzi między nimi chociażby do pocałunku, to czuję dreszcze na całym ciele i chcę, by posunęli się dalej. To się nazywa magia literackiego pióra. Magia, która Elle Kennedy w swoich książkach opanowała do perfekcji.


Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i Spółka.

wtorek, 4 czerwca 2024

"The deal. Układ" Elle Kennedy

"The deal. Układ" Elle Kennedy

"The deal. Układ" Elle Kennedy

Elle Kennedy i seria o seksownych hokeistach z uniwersytetu Briar???? Jestem zdecydowanie na TAK!!!! Ostatnio nikt tak nie rozpala mojego serca jak Elle Kennedy, której książki pochłaniam w każdej ilości. Teraz przyszedł czas na napisanie recenzji jednej z nich. Czy „The deal. Układ" mi się spodobał?


"The deal. Układ" Elle Kennedy

"The deal. Układ" Elle Kennedy

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i Spółka mam możliwość czytać serię Off-Campus. Rozpoczyna ją historia kapitana drużyny hokeja i dziewczyny studiującej muzykę. Garret Graham i Hannah Wells to para iście wybuchowa i na pierwszy rzut oka zupełnie te dwie osoby do siebie nie pasują. Ale jak dobrze wiemy, owe pozory potrafią często mylić i zanim się dojdzie do właściwego wniosku, można dobrze w swoim życiu namieszać.

"The deal. Układ" Elle Kennedy

Uwielbiam książki Elle Kennedy i jej poczucie humoru. Uwielbiam ją również za małe kroczki, którymi prowadzi bohaterów swoich powieści. Ale małe wcale nie oznacza nudne, bowiem Elle jest mistrzynią budowania napięcia między bohaterami. I mam na myśli również napięcie seksualne. Bohaterowie jej książkę są bardzo aktywni w tym temacie, lubią imprezy i igraszki. Szczególnie hokeiści. I oczywiście każdy z nich idzie w zaparte, że nie potrzebuje dziewczyny. Do momentu, gdy na scenę wkroczy ta jedna jedyna. Wtedy cały świat przestaje istnieć ale zaczynają się też kłopoty.


Miałam przyjemność poznać już różnych uczniów uczelni Briar i jestem podekscytowana kolejnymi książkami, w których to właśnie ci studenci będą bohaterami kolejnych historii. Garret i Hannah zapoczątkowali lawinę miłostek, które przeradzają się w prawdziwe związki, jednak w tych historiach nie zabrakło dram i miłosnych rozczarowań. Czy jesteście na to gotowi?


Jeśli lubicie miłosne historie, pełne zawirowań i nieoczywistych zwrotów akcji, to gorąco polecam Wam romanse od Elle Kennedy. Mnie żaden z nich jeszcze nie zawiódł, a mam ich kilka w swojej biblioteczce już. 


Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i Spółka. 













wtorek, 7 maja 2024

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

I jak tu nie kochać Elle Kennedy, kiedy pisze zaskakujące i pełne namiętności historie, które zarówno chwytają za serce, jak i pobudzają wyobraźnię? W moim przypadku nie ma takiej możliwości i od przeczytania pierwszej książki autorki, uwielbiam ją całym sercem ♥️.

Czy w przypadku "Reputacji niegrzecznej dziewczyny" jest inaczej??? Absolutnie nie!!! Jak zawsze Elle Kennedy stanęła na wysokości zadania i ukradła kawałek mojego cennego czasu. A ja wcale nie protestowałam, gdy to robiła 😉.


"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" to druga powieść z serii "Avalon Bay". Historia Gen i Evana z pozoru wydaje się mało skomplikowana, ale choć między nimi jest ogromne uczucie i chemia jakiej dawno nie widziałam, to tych dwoje ma problem z powrotem do siebie. Bawią się w kotka i myszkę, powodując nie małe zamieszanie i oczywiście pakują się tym samym w kłopoty. Czy przyjaźń między Gen a Evanem jest możliwa? I tak i nie. Na pewno ciągnie ich do siebie i prędzej czy później do siebie wrócą. Pytanie jest tylko jedno - ile zniszczeń po sobie zostawią, zanim to nastąpi???

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

Śmiałam się, wzruszyłam, świetnie bawiłam, by momentami się wkurzyć lub lekko zarumienić. I tak w koło. I choć ta książka to typowy amerykański romans, to Elle jest mistrzynią opowiadania o emocjach i rozbudzania mojej wyobraźni. Podoba mi się to, jak pisze o pożądaniu, dzięki czemu mogę poczuć to, co czują bohaterowie. Jest w tym świetna i ani na moment nie zwalnia. Wszystko jest  jakby namacalne, a emocje, uczucia i pragnienia bohaterów są na wyciągnięcie ręki. To się nazywa magia literackiego pióra. 

Evan, to facet, który jeszcze nie wie czego chce od życia. Ale jest pewien, że Gen jest jego pragnieniem i nigdy nie wybije sobie jej z głowy. Genevieve już raz uciekła od niego i rodzinnego miasta. Śmierć matki sprawiła, że musiała wrócić i ma trochę zostać. To trochę wystarczyło, by przygaszone uczucia i namiętność wzięły górę. Już nic nie będzie takie samo gdy nadchodzi huragan Hartley&West. 

Rewelacyjny amerykański romans do przeczytania w jeden wieczór. Śmiało można zabrać go na wakacje i czytać na plaży. Ale pamiętajcie, by zacząć od pierwszej części. 

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

Czekam na kolejną część z tej serii. Już przeczytałam opis na Lubimy Czytać i jestem ciekawa co takiego Elle tym razem wymyśli. Ale jestem przekonana, że kolejny raz będę zachwycona.


Wydawnictwo Zysk i Spółka dziękuję za egzemplarz recenzencki ♥️


#recenzjaksiazki #zyskiska
#recenzja #avalonbay #reputacjaniegrzecznejdziewczyny
#ksiazka #ellekennedy #book #bookstagram
 

poniedziałek, 24 stycznia 2022

"Wyzwanie" Elle Kennedy - recenzja

"Wyzwanie" Elle Kennedy - recenzja

"Wyzwanie"Elle Kennedy - recenzja


Elle Kennedy nie da się nie lubić. Lubię ją za poczucie humoru, za ciekawe historie, za bohaterów, których miło mi jest poznawać i przeżywać z nimi rozterki miłosne. Bo właśnie o miłość w książkach autorki chodzi. A ta nie zawsze jest piękna i kolorowa, ale Elle potrafi ją pięknie ukazać w swoich powieściach. Zapraszam Was na recenzję czwartego tomu serii Briar U o intrygującym tytule "Wyzwanie".


"Wyzwanie"Elle Kennedy - recenzja

Uwieść najseksowniejszego hokeistę wśród studentów drugiego roku to prawdziwe wyzwanie...

College miał sprawić, że Taylor Marsh pozbędzie się kompleksu brzydkiego kaczątka i rozwinie szeroko skrzydła. Tymczasem trafiła do gniazda podłych dziewcząt ze stowarzyszenia siostrzanego. Z trudem przychodzi jej dostosowanie się do ich stylu bycia, więc gdy siostry z Kappa Chi rzucają jej wyzwanie, nie może im odmówić.

Conor Edwards jest stałym bywalcem imprez w domach stowarzyszeń… i łóżek w tych domach. To ten typ faceta, w którym zakochujesz się, zanim sobie uświadomisz, że tacy goście jak on nawet nie zerkną drugi raz na dziewczynę taką jak Taylor. Ale Pan Popularny zaskakuje ją całkowicie, bo zamiast wyśmiać ją prosto w twarz, wyświadcza jej przysługę i pozwala zabrać się na piętro, by reszta towarzystwa uwierzyła, że poszli się kochać.

Potem robi się jeszcze dziwniej, bo on chce udawać dalej. Okazuje się, że Conor uwielbia gierki i uważa, że zabawnie jest mydlić oczy niby-przyjaciółkom dziewczyny.
Tyle że Taylor chyba nie zdoła się oprzeć jego nonszalanckiemu urokowi i seksownej posturze surfera. Choć im dłużej trwa ten blef, zaczyna zdawać sobie sprawę, że za piękną fasadą w historii Conora kryje się znacznie więcej, niż to, co widzi jego fan klub…

"Wyzwanie"Elle Kennedy - recenzja

Czy Wy jak patrzycie na tę okładkę, to też macie wrażenie, że to pornol? Przepraszam, za określenie, ale takie okładki książek Elle Kennedy są dla mnie okropne. Sugerują, że to mocny erotyk i cholera wie co jest w środku, a tak naprawdę, to świetne romanse z hokeistami w rolach głównych oraz dziewczynami, które zdobyły ich serca. Nawet mój mąż się mnie zapytał ostatnio, co ja czytam, że taka okładka jest wulgarna. Uwielbiam książki tej autorki, ale okładek nie znoszę i nie wiem czemu wydawnictwo takie robi. I niestety większość osób, które obserwuje mnie na Instagramie i o zdanie na temat tej okładki zapytałam, odpowiedziało krótko: są na nie.

"Wyzwanie"Elle Kennedy - recenzja

Ponownie zawitałam do Briar i jestem zachwycona. Uczniowie tej szkoły urządzają genialne imprezy. I właśnie na takiej imprezie poznają się Taylor i Conor. Poznają i spędzają ze sobą noc. Ale nie myślcie sobie, że coś między nimi zaszło. Taylor poprosiła Conora, by udał, że się z nią przespał. To było wyzwanie, które rzuciła jej jedna z sióstr ze stowarzyszenia, do którego należą. Conorowi tak się spodobało to uprawianie seksu "na niby" i zabawa jaką przy tym mieli, że aby pomóc Taylor, zaproponował, żeby zostali parą "na niby". By tym samym utrzeć nosa wrednym koleżankom dziewczyny i przy okazji się trochę zabawić. A co z tego wyszło?

"Wyzwanie"Elle Kennedy - recenzja

Uwielbiam serię Briar U i każdą kolejną książkę dosłownie pochłaniam. Historie są genialne, a Elle ma tak przyjemny styl pisania, że nie sposób jej nie lubić. "Wyzwanie" również sprawiło mi radość, uśmiałam się, ale i przeżyłam chwile grozy, gdy demony z dawnego życia Connora wróciły i postanowiły w nim znowu namieszać. O ile dziewczyny z pozostałych części serii Briar U nie dają sobie w kaszę dmuchać i są waleczne, to Taylor skrywa się pod luźnymi rzeczami, unika mężczyzn i czuje się nieatrakcyjna. Na szczęście w jej życiu pojawia się Connor. A on już zdążył się zorientować, że to mądra i śliczna oraz wartościowa dziewczyna i trzeba ją tylko do tego przekonać.


Gorąco polecam. Jestem pewna, że autorka Was nie zawiedzie.


Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka.








 

piątek, 26 lutego 2021

"Rozgrywka" Elle Kennedy - recenzja

"Rozgrywka" Elle Kennedy - recenzja

"Rozgrywka" Elle Kennedy

Witamy ponownie w Briar... Tęskniliście? Ja tak. Tym bardziej, że Elle Kennedy jest bardzo wyluzowaną babeczką, a czytanie jej książek, to świetna zabawa. Zapraszam Was na trzecią część serii o seksownych hokeistach. Usiądźcie wygodnie i zaczynamy...


"Rozgrywka" Elle Kennedy

Niesamowita chemia uczuć i ekscytująca zabawa w dowcipnej opowieści o parze z pozoru nie do połączenia…

Czego się nauczyłem po zeszłorocznych rozgrywkach i co trapiło naszą drużynę hokejową przez cały poprzedni sezon? Nigdy więcej takiego rozprzężenia. Koniec z seksem przy każdej nadarzającej się okazji, kropka. Jako nowy kapitan drużyny potrzebuję zupełnie nowej filozofii życiowej: teraz liczy się hokej i uczelnia, na kobiety przyjdzie czas później. Co oznacza, że ja, Hunter Davenport, oficjalnie żyję w celibacie. Nieważne, że tak diabelnie trudno w nim wytrzymać…

Jednak te nowe zasady nie zabraniają mi przyjaźnić się z kobietami. I nie będę kłamał – moja nowa koleżanka Demi Davis to naprawdę fajna laska. Jest inteligentna, jej ponętne usta ciągle mnie prowokują, podobnie jak jej zgrabne ciało, jestem jednak pewien, że dam radę oprzeć się pokusie. Teraz tylko muszę przekonać do tego swoje ciało i serce…

"Rozgrywka" Elle Kennedy

Elle Kennedy dała mi się poznać jako autorka, która ma ogromne poczucie humoru. Miałam przyjemność przeczytać poprzednią część serii Briar U i byłam zachwycona. W Rozgrywce wracają dobrze znani i lubiani bohaterowie dwóch poprzednich części, dlatego warto czytać książki w odpowiedniej kolejności. Zresztą uważam, że skoro autorka wydaje serię, to nie zaczynamy czytać od części trzeciej, a oczywiście, że od pierwszej. Dla mnie to zrozumiałe. Chociaż każda z książek opowiada o nowych bohaterach, to pojawiają się też bohaterowie innych części. Więc czytanie nie w kolejności może wprowadzić czytelnika w błąd, a raczej namieszać mu w głowie. 

"Rozgrywka" Elle Kennedy

Hunter Davenport, kapitan drożyny hokejowej postanawia żyć w celibacie. Od kilku miesięcy nawet mu się to udaje. Nie jest łatwo, ale wszystko dla dobra drużyny. Ma być skupiony na grze, a seks i kobiety tylko go rozpraszają. Wyobraźcie sobie kapitana drużyny, sportowca, bardzo przystojnego faceta, który w collegu nie uprawia sensu? Przecież to grozi wybuchem na miarę bomby atomowej. Zapowiada się bardzo ciekawie. Tym bardziej, że na drodze naszego Mnicha staje Demi. Demi jest koleżanką Huntera z grupy i robią razem projekt badawczy. Demi jest ładna, miła, seksowna i szuka pocieszyciela. Zrobi wszystko by skłonić chłopaka do zerwania ślubów czystości. Wierzcie mi, że użyje bardzo niekonwencjonalnych metod. 

Co mogę powiedzieć o tej książce? Bawiłam się świetnie. Autorka ma lekki styl pisania. W jej książkach dużo się dzieje. Bohaterowie są wyraziści, mają dużo do powiedzenia, a ich styl bycia można określić krótko : wyluzowani. Jak przystało na książkę, której akcja dzieje się w collegu, musicie przygotować się na imprezy suto zakrapiane alkoholem, półnagie kobiety, seksownych facetów i dużo seksu. Oczywiście główny bohater go nie uprawia, ale to wcale nie oznacza, że inni tego nie robią. 

Książka jest długa, ma prawie 450 stron. Trzcionka za duża nie jest, więc objętościowo tekstu jest dużo. Na kilka wieczorów co najmniej. Ale warto. Dla poczucia humoru autorki, dla bohaterów - wierzcie mi, że Ci drugo i trzecioplanowi wcale nie są mniej przebojowi od Huntera i Demi. A śmiało mogę powiedzieć, że robią tym głównym bohaterom malownicze tło, więc nie mogło ich w tej książce zabraknąć. 

"Rozgrywka" Elle Kennedy

Choć ta książka to typowa historia miłosna z collegem w tle, to świetnie nadawałaby się na film dla nastolatków. Tylko jak na ekranie pokazać te wszystkie gorące sceny miłosne? Byłoby to wyzwanie dla reżysera. Choć seksu w książce jest dużo, to przyjemnie się o nim czyta. Nie jest wulgarny, ale gorący i zmysłowy. Aż ma się ochotę dołączyć do głównych bohaterów. 


Gorąco polecam !


Macie w planach Rozgrywkę Elle Kennedy ?











 

poniedziałek, 9 marca 2020

"Ryzyko" Elle Kennedy - recenzja

"Ryzyko" Elle Kennedy - recenzja


Kilka słów wstępu...

Gdy dostałam pierwszą propozycję napisania rekomendacji na okładkę książki, to myślałam nad nią chyba ze dwa dni, choć miało to być tylko jedno zdanie. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie książkowe rekomendacje są ważne. A jeszcze istotniejsze jest to, kto je pisze. Jeśli widzę, że daną książkę poleca moja ulubiona blogerka, to chętniej po nią sięgam. A gdy na okładce czytam rekomendację innej autorki, której książki uwielbiam, to tym bardziej jest to dla mnie zachęta. Czemu o tym piszę? Na kolejnej książce, której recenzję przeczytacie, jest właśnie taka rekomendacja. Jeśli Vi Keelend i Penelope Ward zrobiły autorce reklamę i oceniły jej powieść w samych superlatywach, to nie ma innej opcji, bym jej nie przeczytała.

Zapraszam Was na recenzję Ryzyka autorstwa Elle Kennedy, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i Spółka.


Elle Kennedy powraca w wielkim stylu.

Doskonałe połączenie humoru, uczuć i namiętności w historii o dziewczynie z zasadami, która trafia na zbyt przystojnego chłopaka bez zasad…

Wszyscy twierdzą, że niedobra ze mnie dziewczyna. Mają rację tylko po części – nie pozwalam, by rządził mną strach i z pewnością nie obchodzi mnie, co myślą o mnie ludzie. Jake Connelly – gwiazdorski napastnik Harvardu na swoje nieszczęście grzeszy arogancją, butnością i zbyt przystojną aparycją. Niestety, okrutny los sprawił, że muszę prosić go o pomoc w zdobyciu tak upragnionego przeze mnie stażu. Na moją prośbę Jake Connelly udaje, że jest moim chłopakiem. On jednak nie ułatwia mi zadania, za każdą udawaną randkę żąda… prawdziwej.

„Elle Kennedy pisze najlepsze powieści romantyczne! Gorące i zabawne Ryzyko również was nie zawiedzie. Nie mogłam oderwać się od lektury opowieści o seksownych hokeistach!” – Penelope Ward, autorka Drania z Manhattanu.

„To moja ulubiona książka 2019 roku! Elle Kennedy jest królową pełnego namiętności romansu o nienawiści, która przeradza się w miłość!” – Vi Keeland, autorka Gracza.



Autorki nie znałam, ale trochę poczytałam o niej na Lubimy czytać i oceny ma dość wysokie. Więc gdy dostałam propozycję zrecenzowania jej książki, nie mogłam odmówić. Miało być śmiesznie, seksownie i gorąco. A jak było? Dokładnie tak, jak się tego spodziewałam. W końcu Panelope i Vi są autorkami bardzo popularnych romansów, więc śmiało można im wierzyć, gdy piszą, że książka jest godna uwagi.



Czytając te 454 strony bawiłam się wyśmienicie. Miałam ochotę się wyluzować, pośmiać się, trochę zauroczyć i lekko podniecić podczas czytania. Albo może trochę bardziej podniecić. Kto wie? Przecież nie sięgamy po taki gatunek literacki, by siedzieć prosto i nie przeżywać. A przynajmniej ja tak nie robię. Za to czytając Ryzyko rozsiadłam się wygodnie na kanapie z miską popcornu i miodowo imbirowy piwem i zaczęłam czytać. I... przepadłam. Serio wciągnęło mnie. I to na dobre.


Znajdziecie tu wszystko, czego fance romansów do szczęścia potrzeba. Jest wygadana główna bohaterka, za którą podążają męskie spojrzenia. Jest główny bohater, bardzo seksowny hokeista, z którym każda dziewczyna chętnie wylądowałaby w łóżku. Jest śmiesznie, jest zabawnie, a niekiedy bardzo pikantnie. Ale jest też rozpacz i są łzy. W życiu nie ma lekko. A tych dwoje nie jest sobie przeznaczonych. Albo inaczej. Oni w ogóle nie powinni mieć ze sobą nic wspólnego, w końcu są wrogami. Ale wiadomo nie od dziś, że przeciwieństwa się przyciągają. Szczególnie że między Brenną a Jakem jest chemia, jakiej ani ona ani on, nigdy by się nie spodziewali.


Czy można pokochać swojego wroga? Tak. W końcu od nienawiści do miłości jest niekiedy tylko jeden krok.

A Elle Kennedy udowodniła, że gdy już postawi się ten krok, może dojść do wybuchu, którego nic i nikt nie będzie w stanie zatrzymać. I może okazać się że to będzie prawdziwy wybuch namiętności.

Gorąco polecam !