Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Pascal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Pascal. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2024

"Odzyskana tożsamość" Spadkobierca 2 Monika Magoska-Suchar

"Odzyskana tożsamość" Spadkobierca 2 Monika Magoska-Suchar

Perplexus Rebel Labirynt kulkowy 3D, gra zręcznościowa, Spin Master


Monika Magoska- Suchar jest jedną z moich ulubionych polskich autorek romansów i książek erotycznych. Na bieżąco śledzę jej social media, by nie przegapić żadnych nowinek. Jej książka, która jako ostatnia zasiliła szeregi mojej biblioteczki jest "Odzyskana tożsamość". Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Love Book.


"Odzyskana tożsamość" Spadkobierca 2 Monika Magoska-Suchar

"Odzyskana tożsamość" to drugi tom dylogii Spadkobiercy, której bohaterami są Mila oraz członek Yakuzy Shinji. Do ich spotkania nigdy miało nie dojść. Ona nie należy do jego świata, ale okrutny los miał dla niej inne plany. Po śmierci siostry, Mila kradnie tożsamość Holly i wyrusza do Japonii, wywiązać się z kontraktu siostry i japońskiego pracodawcy. Na miejscu miała zajmować się dzieckiem, ale prawda okazała się na tyle zaskakująca, że świat Mili wywrócił się do góry nogami. W dzień bowiem faktycznie miała być opiekunką dziecka, ale w nocy miała również opiekować się ojcem. Miała być jego prywatną kochanka i spełniać jego dość specyficzne seksualne wymagania. Myślę, że gdybym to ja miała taką sytuację, to nie dałabym rady. Ale Mila nie miała innego wyjścia, powiem jej ojciec wymagał kosztownej opieki. Cała akcja pierwszej części kompiluje się w momencie pojawienia się gorącego uczucia między opiekunką a jej pracodawcą. Tylko, że nie wszystkim to uczucie się podoba i Mila w pewnym momencie musi wrócić do swojego kraju. A tam wcale nie jest bezpiecznie...

"Odzyskana tożsamość" Spadkobierca 2 Monika Magoska-Suchar

Monika w swojej książce pokazuje brutalne zderzenie dwóch światów. Jeśli po przeczytaniu pierwszej części myśleliś że życie Mili jest skomplikowane, to byliście w błędzie. "Odzyskana tożsamość " bowiem pokazuje, jak można je sobie jeszcze bardziej skomplikować, choć tak naprawdę wcale nie na swoje życzeniu. Mila chciała dobrze. Po pierwsze się przestraszyła i skłamała ze strachu, ale gdyby tego nie zrobiła, to myślę, że jej życie skończyłoby się w krótkim czasie. Po drugie chciała pomóc mamie i choremu ojcu. Po trzecie zrobiła się to też dla siebie. By sobie pomóc, bowiem jej życie wypadało bardzo blado na tle życia Holly. Czy zrobiła odpowiednio? Nie mnie to oceniać. Ale czy gdyby tego nie zrobiła, to mogłabym przeczytać historię pięknej i prawdziwej miłości? Wątpię. Czasami trzeba podjąć męską decyzję, choć może ona się wydawać egoistyczna i absolutnie nieodpowiednia.

"Odzyskana tożsamość" Spadkobierca 2 Monika Magoska-Suchar

"Odzyskana tożsamość" Spadkobierca 2 Monika Magoska-Suchar

"Odzyskana tożsamość" podobała mi się dużo bardziej niż pierwsza część. Jest w niej więcej akcji, zazdrości, nieprzewidzianych zdarzeń i konsekwencji, jakie niosą za sobą złe czyny. Nie można być trochę dobrym i trochę złym. W tej książce pokazany jest wyraźny podział na ludzi dobrych i tych złych do szpiku kości. Mila przez zupełny przypadek dowiaduje się dlaczego miała zginąć. Bo to nie Holly była celem, a ona. Ta głupsza siostra, nie mająca dobrej pracy, wykształcenia i perspektyw na życie. Ta gorsza bliźniaczka. Ale to wcale nie chroni jej przed niebezpieczeństwem ze strony jej najbliższych. Bo to oni odpowiadają za całe zło.

"Odzyskana tożsamość" Spadkobierca 2 Monika Magoska-Suchar

Zarówno pierwsza jak i druga część książki skradły moje serce i czytałam je z ogromną przyjemnością. Podoba mi się w książkach Moniki to, że każda seria jest o czymś innym, a autorka lubi zaskakiwać swoich czytelników. Książki są niebanalne, ciekawe i wciągające od pierwszej strony. I co najważniejsze - nigdy mnie nie nudzą.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Love Book. 

środa, 15 maja 2024

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

Weronikę Tomalę poznałam kilka lat temu, kiedy w moje ręce wpadła jej książka "Rabih znaczy wiosna". Cudowna, uskrzydlająca propozycja dla wszystkich osób, które wątpią w to, że miłość międzykulturowa nie może być prawdziwa. Ale w tym wpisie będzie nie o tym, choć musicie wiedzieć, że do tej książki jeszcze powrócę tu na profilu. Zapraszam Was na recenzję książki "Cień przeszłości".


"Cień przeszłości" Weronika Tomala

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

Na zdjęciu książka, którą przeczytałam w jeden wieczór i tak samo jak dwa poprzednie tomy "Niebezpiecznej miłości", bardzo mi się podobała. Weronika na swoim profilu pisała, że książkę można czytać poza serią ale ja Wam to odradzam. Wszystkie trzy tomy stanową mafijną trylogię, którą warto mieć w swojej biblioteczce. I koniecznie pamiętajcie, by książki czytać w kolejności, czyli "Contadina. W sieci kłamstw", "Powrót wroga" i "Cień przeszłości".

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

Główną bohaterką książki jest Mia, siostra dobrze znanego czytelnikom Fabia ("Contadina. W sieci kłamstw"). Główna postać męska to Damiano, który nie znosi całej rodziny Trovato, a jego nienawiść spowodowana jest bolesnymi przeżyciami z przeszłości. Jedno spotkanie, jedno spojrzenie i oboje przepadają. Co prawda na początku nie chcą się do tego przyznać i wszystko wskazuje na to, że się nie polubią. Ale ich myśli wskazują na coś zupełnie innego. Krok po kroku zbliżają się do siebie, by wpaść w niekontrolowany wir namiętności. Niestety los podda ich bolesnej próbie. Czy wyjdą z niej zwycięsko?

Kolejny raz Weronika Tomala napisała piękną książkę, przez strony której dosłownie się płynie. Czasami jest to spokojne morze, by zaraz na horyzoncie pojawiły się ciemne chmury, zwiastujące sztorm. Ale jak to się zwykło mówić "po burzy zawsze wychodzi słońce", więc fanki tego typu historii będę usatysfakcjonowane. Trzeci tom trylogii "Niebezpieczna miłość" jest najmniej brutalny i najmniej emocjonalnie dołujący. Poprzednie historie momentami wyciskały mi łzy z oczu, tu tego jednak nie było. Natomiast podoba mi się, że Weronika pokazała zderzenie dwóch światów: siostry włoskiego mafioso i zwykłego mechanika. Chłopaka, który nie może zaoferować luksusów dziewczynie, która jest do nich przyzwyczajona. Mimo tego, Mia chce iść w tą relację nie bacząc na konsekwencje. Podoba mi się również to, że na pozór rozpuszczona mafijna księżniczka idzie do zwykłej pracy, by udowodnić bratu, że ona też ma uczucia i ten ma w końcu zacząć ją szanować a nie podejmować za nią decyzje.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie i jest to konieczna propozycja dla osób, które lubią książki Weroniki Tomali i są fanami romansów mafijnych bez zbędnego rozlewu krwi.

W kolejce do przeczytania czeka kolejna książka Weroniki. Myślę, że w środę zrobię zdjęcia i zabiorę się za czytanie. Już nie mogę doczekać się 🍊🍊🍊 historii.

"Cień przeszłości" Weronika Tomala


Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Love Book i oczywiście samej autorce. 

środa, 17 kwietnia 2024

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

10 kwietna 2024 roku nakładem wydawnictwa Love Book ukazała się książka Moniki Magoski-Suchar, która już od pierwszych stron zaciekawiła mnie na tyle, że nie mogłam się od niej oderwać. Już dwa dni po otrzymaniu książki napisałam jej recenzję. Bo na co tu czekać, skoro moja ulubiona polska autorka romansów wydała kolejną miłosną historię?


"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

I jak tu jej nie kochać, gdy pisze TAKIE książki? Kolejny raz Monika napisała historię, którą każda szanująca się fanka romansów powinna poznać i mieć w swojej kolekcji. I to w wersji papierowej, postawionej na specjalnej półce dedykowanej twórczości autorki. Czy taką mam? Oczywiście, że TAK ♥️

Co my tu mamy? "Skradziona tożsamość" to pierwszy tom serii SPADKOBIERCA. Ile będzie kolejnych części? Nie wiem, ale jestem przekonana, że wszystkie mi się spodobają. Autorka przenosi nas z Londynu do kraju kwitnącej wiśni, gdzie dzieje się akcja powieści. Główna bohaterka czyli Mila jest Brytyjką, natomiast Shinji jest Japończykiem. Niezwykle bogatym i wpływowym mężczyzną, członkiem japońskiej yakuzy.

A co znajdziecie w środku? Dwie bliźniaczki, z których jedna wiedzie luksusowe życie dzięki ciężkiej pracy, a druga w życiu szczęścia nie ma. Do niczego zresztą. Gdy ta pierwsza umiera, druga kradnie jej tożsamość i wyjeżdża do Japonii pracować u bogaczy i opiekować się ich dzieckiem. Nie przypuszcza jednak, że jej siostra miała w życiu nie jedną tajemnicę i do jej zajęć nie do końca należała opieka nad dziećmi.

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

Świetnie napisana historia. Pomysł mi się bardzo spodobał i choć wyobrażałam sobie tą książkę nieco inaczej, to finalnie jest super. Szczególnie podoba mi się to, że mamy tu zamianę ról i gdyby nie to, że Holly zginęła, to Mila nigdy nie poznałaby Shinjego. Podoba mi się również to, że nie jest to zwykły mafijny romans, pełen rozlewu krwi, tylko mężczyzna od samego początku ukazany jest jako wrażliwy facet, który na zewnątrz musi być twardy, ale w środku jest skrzywdzonym chlopcem. Ta opowieść od początku jest naszpikowana i wypełniona po brzegi uczuciami, z którymi bohaterowie nie umieją sobie poradzić, ale ich spotkanie ma zbawienny wpływ na ich postrzeganie swiata. I przede wsztsykim mamy tu poruszającą miłość międzykulturową, na którą żadna ze stron nie powinna się decydować, a jednak ich uczucia są silniejsze, choć jeszcze w tym tomie ani jedno ani drugie nie nazywa tego miłością. Mam tylko za złe autorce, że skończyła w momencie, w którym zaczyna dziać się naprawdę interesująco. A tu bach i koniec tomu pierwszego. Brrr 😤😠☹️😩

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

"Skradzioną tożsamość" można potraktować jako wstęp do historii Mili, która zamienia się życiem z Holly. Autorka zaczęła kilka wątków, które aż proszą się o dokończenie. Najbardziej ciekawi mnie to, czemu Holly wszystkich oszukała i prowadziła życie jakie teraz musi prowadzić jej siostra? Z drugiej strony normalne jest to, że nie chwaliła się byciem prostytutką, ale czemu podjęła właśnie taką decyzję? Pewnie Was ciekawić będzie czy faktycznie Mila musi to robić? Jeśli chce pomóc rodzicom i przestać klepać biedę, to niestety tak. A może też trochę z niewiedzy, później z próżności?Ale Holly oprócz swojej tajemniczej pracy miała również coś na sumieniu. Coś, za co grozi jej śmierć, a że nie żyje, to jej siostra musi ponieść odpowiedzialność za to, co zrobiła.

Jestem ciekawa co takiego wymyśliła i jak rozwinie się historia miłosna, której akcja dzieje się w kraju kwitnącej wiśni??? 🤔🤔🤔

"Skradziona tożsamość" Spadkobierca #1 Monika Magoska-Suchar

 Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Love Book. 

wtorek, 19 marca 2024

"Kochankowie w deszczu" Małgorzata Czapczyńska

"Kochankowie w deszczu" Małgorzata Czapczyńska

"Kochankowie w deszczu" Małgorzata Czapczyńska

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest utracić swoje życie i zawisnąć w próżni kiepskich decyzji i zdarzeń? Zastanawialiście się kiedyś czy można raz utracone życie odzyskać i znowu być szczęśliwym? Bohaterowie książki "Kochankowie w deszczu" autorstwa Małgorzaty Czapczyńskiej właśnie w takiej próżni się znaleźli. Oboje nieszczęśliwi, sfrustrowani, mający dość swojego życia. Aż w pewnym momencie coś się zmieniło. Przypadkowe spotkanie i zrządzenie losu sprawiają, że w życiu Miłosza oraz Hani pojawia się małe światełko. Czy jest ono na tyle silne, że pozwoli podążać bohaterom w kierunku dobrych zmian? A może ktoś z premedytacją zgasi je w zarodku?


"Kochankowie w deszczu" Małgorzata Czapczyńska

O Małgorzacie Czapczyńskiej pewnie nie wiedziałabym za dużo, gdyby nie paczka niespodzianka z książką "Moje wyspy". Potem dostałam od wydawcy "Skandalistki" a ostatnią książką autorki, którą przeczytałam jest "Kochankowie w deszczu". Jest to zupełnie inny rodzaj literatury niż poprzednie książki, ponieważ to powieść obyczajowa z wątkiem miłosnym. Ale żeby Was nie zalać miłością od pierwszego wejrzenia i dzikimi romansami, autorka zastosowała zupełnie inny schemat pisania, niż jej koleżanki po piórze w podobnych publikacjach. Mimo tego, że okładka obiecuje historię miłosną, to więcej w książce jest opisów złych ludzkich decyzji niż samego romansu. I wiecie co? Za to właśnie pokochałam tą historię. Jest zupełnie inna, niż te, które do tej pory czytałam. W bolesny sposób Małgorzata Czapczyńska pokazuje w swoje opowieści ludzkie zakłamanie, brak szacunku do drugiego człowieka, manipulację, egoizm, a pośrodku tego wszystkiego dwoje niewinnych ludzi, którzy marzą już tylko o spokoju. Czy będzie im dane w końcu go doświadczyć?

"Kochankowie w deszczu" Małgorzata Czapczyńska

"Kochankowie w deszczu" to piękna, choć bolesna opowieść o braku miłości i utraconym życiu. To historia osób wegetujących w próżni i z przerażeniem patrzących w przyszłość, która nie wróży nic dobrego.


ONA tkwi w małżeństwie, którego już od dawna ma dość. Jej mąż zmienił się o 180 stopni. Kiedyś był inny. Teraz egoistycznie podchodzi do życia. Zdradza Hanię, oszukuje ją, a momentami traktuje jak zło koniecznie. Gdyby mi się taka sytuacja przytrafiła, to patelnia poszłaby w ruch
Ale kobieta znosi upokorzenia i chamskie zachowanie męża do momentu, gdy pewnego dnia dowiaduje się o jego kochance. Wiadomości znalezione w telefonie męża przelewają czarę goryczy.


ON ma za sobą trudne małżeństwo, do którego końca jeszcze brakuje tylko rozwodu. Ale żona Miłosza nie odpuszcza. Jest kolejnym przykładem osoby egoistycznie podchodzącej do życia. Liczy się tylko ona. Nie mąż, nie syn. ONA. Miłosz ma tego dość, ale Edyta ma zamiar znowu się z nim zejść. Jednak gdy widzi go z Hanią, coś w niej pęka i poprzysięga się zemścić.


Książka jest świetnie napisana, a autorka doskonale wie, jak doprowadzić czytelnika do płaczu. Choć na początku spodziewałam się, że będę tylko trochę smutna, to wylałam przy tej książce morze łez. Cały czas przy tym zastanawiając się czy bohaterowie książki będą w końcu szczęśliwi i znajdą ukojenie w bólu. A jego na stronach tej książki znalazłam zbyt wiele jak dla dwóch niewinnych osób. Miłość tym dwoje wyraźnie nie była pisana, ale cały czas liczyłam, że w końcu im się uda. Do samego końca miałam na to nadzieję...


Jeśli lubicie nieoczywiste historie o dążeniu do szczęścia i marzeniu o miłości, liczycie na niespodziewane zwroty akcji, ale jesteście pogodzeni również z faktem, że będziecie płakać, to bardzo polecam Wam "Kochankowie w deszczu".

"Kochankowie w deszczu" Małgorzata Czapczyńska

Książkę dostałam w prezencie od wydawnictwa Pascal.

poniedziałek, 4 marca 2024

"Passion" Nana Bekher

"Passion" Nana Bekher

"Passion" Nana Bekher

Dzień dobry w poniedziałek. Czemu zawsze jak mam jechać do pracy jest mokro i zimno? Nie znoszę takich poniedziałków. Do tego w domu szpital, a i ja już zaczynam kasłać. Zdecydowanie nie znoszę takich poniedziałków 😭😭😭Za to bardzo lubię książki z serii LOVE&WINE Nany Bekher. Wczoraj skończyłam czytać drugi tomi tak jak w przypadku pierwszego, jestem zachwycona ♥️🍷🍇🍾


"Passion" Nana Bekher

"Passion" Nana Bekher

Zwróćcie uwagę na okładki, prawda, że są piękne? Żałuję, że nie możecie zobaczyć ich lakierowanych zdobień. Wydawnictwo Love Book zawsze mnie zachwyca wydaniem swoich książek. A co do samej historii, to jest kontynuacją pierwszego tomu, więc koniecznie musicie najpierw przeczytać "Secret", a dopiero później sięgnąć po "Passion". Absolutnie nie można zrobić tego w odwrotnej kolejności, ponieważ wydarzenia w obu książkach ułożone są chronologicznie.


Bohaterką pierwszej części jest Callie Tumbler i spotkacie ją także w kolejnej książce. Ale w "Passion" stery na ranczo przejmuje jej brat Grant, który po burzliwym rozstaniu z kobietą wraca do rodzinnej posiadłości. A tam jego wzrok ponownie kieruje się na córkę Pastora - Isę. Co z tego wyniknie?

Wyniknęło wiele, tego możecie być pewni. Jest interesująco, gorąco, namiętnie, a pod koniec nawet niebezpiecznie, ponieważ przeszłość Granta i jego szemrane interesy z facetem Callie, znowu odbijają się wszystkim czkawką.



Nana kolejny raz mnie nie zawiodła. Lubię jej książki, choć nasze pierwsze spotkanie nie należało do udanych. Potem było już dużo lepiej, a teraz z przyjemnością sięgam po kolejne propozycje jej książek dla kobiet.

Dokładnie tak, zarówno "Secret" jak i "Passion" to pełne namiętności ale i nieprzewidzianych zwrotów akcji historie dla płci pięknej. Myślę, że mężczyźni mogliby powiedzieć, że nic nie warte. Ale ja się z tym nie zgadzam, ponieważ można się przy nich odstresować, wyluzować i zrelaksować. A przecież o to chodzi w czytaniu, prawda?


 

czwartek, 26 października 2023

"Secret. Love&Wine #1" Nana Bekher

"Secret. Love&Wine #1" Nana Bekher

"Secret. Love&Wine #1" Nana Bokher

Druga polecajka książkowa jednego dnia? Czemu nie 😉. Przed Wami dwa tomy serii Love&Wine autorstwa Nany Bekher. Książkowe niespodzianki, które zrobiło mi wydawnictwo Pascal. Oni wiedzą, że ich paczki niespodzianki zawsze sprawiają mi radość.


"Secret. Love&Wine #1" Nana Bokher

Dziś będzie kilka słów o książce "Secret". Przepiękna okładka, to po pierwsze. Żałuję, że moje zdjęcie nie oddaje nawet w połowie tego, jakie ta seria ma piękne szczegóły, zdobienia i kolory na okładce. Środek okładki też jest kolorowy. Po drugie bardzo podoba mi się pomysł autorki na historię czwórki rodzeństwa, którzy po śmierci rodziców otrzymują w spadku ich pensjonat, winnicę i stadninę. Zapis w testamencie głosi, że każde z nich ma spędzić 3 miesiące w rodzinnej posiadłości i zarządzać spadkiem. Po tym czasie będą mogli zrobić z nim co uważają za słuszne. Ale przez rok wszystko ma funkcjonować jak dawniej i nie ma kombinowania w tej kwestii. Jeśli się na to nie zgodzą, to cały spadek przepadnie i zostanie sprzedany, a pieniądze przekazane na akcje charytatywne.

Pierwsza na warcie zostaje Callie czyli najmłodsza z czwórki rodzeństwa.

"Secret. Love&Wine #1" Nana Bokher

"Secret. Love&Wine #1" Nana Bokher

Spadek, pensjonat, rodzinna winnica i tajemniczy mężczyzna... Callie wpada w wir pracy i nowego związku zatracając się w tym wszystkim bez reszty... Jest szczęśliwa, ale przestaje być przy tym czujna. Przystojny i tajemniczy Lars jest spełnieniem jej marzeń i dzwczyna powoli się w nim zakochuje. Jednak prawda, która wkrótce wyjdzie na jaw, kolejny raz rozbije jej serce na milion kawałków. Czy Callie uda się pozbierać poraz drugi???

"Secret. Love&Wine #1" Nana Bokher

To naprawdę godna uwagi historia. Połączenie romansu i literatury erotycznej dawno nie smakowało tak dobrze. Na tyle dobrze, że mam ochotę na kolejne danie główne. Muszę Wam zdradzić, że jak zobaczyłam okładki tej serii, to pomyślałam o fantastyce albo o mrocznej i bardzo erotycznej historii miłosnej. A okazało się, że to coś zupełnie innego. Wcale nie jestem tym zawiedziona, ponieważ Nana Bekher już nie raz udowodniła mi, że potrafi zaskoczyć a jej historie wciągają od pierwszej strony. Ciekawa jestem czy autorka utrzyma poziom w kolejnych książkach. Skoro jest czwórka rodzeństwa, to myślę, że możemy spodziewać się czterech części. Jeśli tak będzie, to na pewno je wszystkie przeczytam.

Musicie wiedzieć, że jest 🔥🛏️🍷🍇👫👩‍❤️‍💋‍👨🔥

Zabieram się z przyjemnością za kolejny tom.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję wydawcy.











 

środa, 25 października 2023

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Przeglądałam dziś swój Instagram i blog i się okazało, że bardzo dawno nie dodawałam żadnej recenzji książki. Nie to, że nie czytałam. Coś tam mi się udało w tym czasie przeczytać, lecz był to kryminał z prywatnej kolekcji książek kupionych od siebie dla siebie. Jednak w zeszłym tygodniu wydawnictwo Pascal zaszalało z przesyłkami i dostałam od nich aż trzy kobiece powieści. Jedną z nich jest trzecia część Sideł autorstwa Agaty Sobczak. Czy "Pragnąc niemożliwego" podobało mi się równie bardzo jak dwa poprzednie tomy?


"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Pierwsza część Sideł mi się po nocach śniła. Serio tak było. Gorąca, nieprzewidywalna, pełna zwrotów akcji i wybuchowa, czyli coś co bardzo lubię w romansach. Druga już jest powiedziałabym mniej śmiała, choć znajdziecie w niej kilka niegrzecznych scen. Natomiast "Pragnąc niemożliwego" jest już zupełnie inna. Czy gorsza? Myślę, że pierwszej części Sideł nic nie przebije, ale i tak sięgnę po każdą kolejną książkę tej sagi.

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Tym razem głównym bohaterem jest Luke, znany nam oczywiście bardzo dobrze z poprzednich książek tej serii. Oraz Riley - zupełnie nowa postać. Riley jest wkurzająca. Czasami miałam ochotę wejść do tej historii i dziewczynę udusić. Wkurzało mnie to jej "nie wiem", "muszę to przemyśleć", "czy to nie za szybko?". Wpadła w oko chłopakowi, do którego wzdychają tysiące dziewczyn, a ona musi się zastanowić, brrr. Ale taka jest Riley. Najlepsze słowo określające jej postać to zapobiegawcza. Woli zapobiegać niż leczyć złamane serce. Za to Luke naprawdę się nią zauroczył. Tylko czy przypadkiem dziewczyna nie miała być zastępstwem za Mię?

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Czyżby w tej książce szykował się kolejny gorący trójkąt? A może to będzie lajtowe love story? Na pewno będziecie świadkami 🔥 👩‍❤️‍💋‍👨👫 i gwarantuję Wam dobrą zabawę, ale uprzedzam z góry, że nie będzie aż tak gorąco, jak w pierwszej części tej historii. Za to będziecie podążać krętą ścieżką bohaterów, bo Riley już na samym początku udowodni Wam, że nie jest fanką romansów z przystojnymi sportowcami, choć oczywiście nie może pozostać obojętna na wdzięki Luke'a. 

"Sidła. Pragnąc niemożliwego" Agata Sobczak

Podobała mi się ta książka przede wszystkim dlatego, że można się przy niej wyluzować i zresetować, choć momentami ciśnienie mi skakało przez to narzekanie Riley. Ale bardzo dawno już nie czytałam takiego romansu i miło było sobie przypomnieć dlaczego lubię książki Agaty Sobczak. 

Jest to idealna pozycja dla fanek książek, których bohaterami są młodzi dorośli, a akcja dzieje się na studiach. Jeśli takie książki lubicie, to koniecznie przeczytajcie wszystkie trzy.

Czy to już koniec? Moim zdaniem nie, ponieważ książka zakończyła się szybko i w takim momencie, że wygląda na to, że będzie jej kontynuacja. Niby jest happy end ale taki nie do końca. Furtka jest na oścież otwarta i nie pozostaje mi nic innego jak trzymać kciuki za kontynuację tej serii...

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję autorce oraz wydawcy.

 








 

niedziela, 27 sierpnia 2023

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Gdybym miała wybrać jedną spośród książek Weroniki Tomali, która najbardziej mi się podobała, to byłby to "Powrót wroga" czyli drugi tom Niebezpiecznej miłości. Pełna niespodzianek i ciemnych zakamarków, do których wbrew sobie zostają wciągnięci bohaterowie. W tej książce nic nie jest oczywiste, dlatego koniecznie musicie ją przeczytać.


"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Co byście zrobili, gdybyście podczas śnieżycy spotkali na przystanku rodzącą kobietę? Kobietę, która cierpiąc krzyczy, że nie chce jechać do najbliższego szpitala, bo ON zabije ją i jej dziecko. Patowa sytuacja. A do tego dziecko nieubłaganie pcha się na świat i nie ma zamiaru czekać. Czy poród obcej kobiety potrafi zmiękczyć zimne serce capo? Kim jest Gulia i kogo tak bardzo się boi, że woli umrzeć, niż trafić w JEGO ręce?

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Ta historia rozbiła moje serce 💔 na tysiąc drobnych kawałków, po czym pomalutku złożyła je w całość od nowa. Czytaniu towarzyszyły mi niesamowite emocje. A wręcz cała gama emocji, począwszy od zaciekawienia, kończąc na przerażeniu i strachu. Weronika zafundowała mi przejażdżkę górską kolejką, do której niby nie byłam zmuszona wsiąść, ale momentami chciałam z niej uciec. Chciałam odpocząć od natłoku myśli i czytać dalej, ale nie było mi to dane, więc czytałam aż nie skończyłam, choć bałam się, że moje serce tego nie wytrzyma. Co to była za historia!!!! Gdy o niej pomyślę, to dalej mam ciarki na plecach. Z czystym sumieniem mogę napisać, że to było dobre, choć nie obyło się bez łez oraz bólu głowy.

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Czytając "Powrót wroga" na nowo rozkochałam się w mafijnych romansach, choć już od jakiegoś czasu nie sięgałam po ten gatunek literacki. Historia Gulii, Eleny i Franco jest trudna, bolesna i pełna bólu oraz cierpienia bohaterów. Myślę, że to najbardziej dająca się czytelnikowi w kość opowieść, która wyszła spod pióra Weroniki Tomali. Ale jest w tak cudowny sposób opisana, że nie można się od niej oderwać nawet na kilka chwil, mimo tego, że głównie doświadczałam niegatywnych emocji dotyczących trudnych życiowych decyzji bohaterów. Czemu? Myślę, że każda osoba, która sięgnie po "Powrót wroga" będzie miała takie samo zdanie. Tu nie trzeba nic tłumaczyć, za to trzeba doświadczyć. I do tego Was właśnie zachęcam.

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Weronika Tomala to znana i lubiana polska pisarka powieści obyczajowych z wątkiem miłosnym. Niebezpieczna miłość to jej nowa seria mafijna, krytej pierwszy tom nosi tytuł "Contadina". Recenzję książki możecie przeczytać u mnie na blogu. Obie powieści ukazały się nakładem wydawnictwa Pascal. Już nie mogę się doczekać kolejnej książki Weroniki i jestem pewna, że będzie równie udana, co pozostałe. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Pascal. 














 

wtorek, 18 października 2022

"Nic do stracenia" Kinga Litkowiec - recenzja

"Nic do stracenia" Kinga Litkowiec - recenzja


"Nic do stracenia" Kinga Litkowiec - recenzja

Aby dobrze ocenić książkę "Nic do stracenia" ważne jest aby przeczytać podziękowania autorki, które znajdują się na końcu tej historii. Inaczej można się bardzo pomylić w jej ocenie.


"Nic do stracenia" Kinga Litkowiec - recenzja

Co się stanie, kiedy ofiara nie ma nic do stracenia? – Nie potrafię – szepczę drżącym głosem. – Potrafisz. Właśnie to robisz. Twoja niewinność jest jak afrodyzjak, kotku. Z trudem przełykam ślinę. Patrzę na niego, a w mojej głowie panuje jeden wielki chaos. Nie mogę się ruszyć, jakby mnie sparaliżowało. Strach? Mam nadzieję. To, co Arii wydawało się najgorszym dniem w jej życiu, było dopiero początkiem... Przypadkowe brutalne wydarzenie z udziałem kobiety przybiera szokujący obrót. Zagubienie, porwanie, zemsta, seks. W tej opowieści nic i nikt nie jest takim, jakim się wydaje. Czy jesteś w stanie uciec od tego, czego pożądasz?

"Nic do stracenia" Kinga Litkowiec - recenzja

Cieszę się, że należę do osób, które zawsze czytają podziękowania autora. Tym razem dowiedziałam się z nich, że "Nic do stracenia" tak naprawdę jest debiutem literackim Kingi Litkowiec i początkiem jej zabawy z pisaniem. Zastanawiałam się czemu Kinga będąc u szczytu kariery i nawet założenia swojego wydawnictwa, wydała lajtowy romans mafijny. Bo ta książka jest praktycznie wolna od przemocy. Z fabułą również nie zaszalała, a wydarzenia opisane w książce są w sposób przewidywalny. I gdybym nie przeczytała podziękowań, to napisałabym, że coś jest z Kingą nie tak. W końcu to Królowa Romansów Mafijnych, a tu dostałam od niej lekką, łatwą i przyjemną historię do poczytania przed snem.

"Nic do stracenia" Kinga Litkowiec - recenzja

Pewnie ktoś, kto nie zna twórczość autorki napisałby, że to mocny romans mafijny. W końcu mamy tu napad na bank, porwanie, nasza bohaterka jest więziona przez jakiegoś mafioza i niepewna tego, co się z nią stanie. Jest tajemnica, nawet kilka, znajdzie się tu nawet strzelanina i chwile grozy. Nie jedna osoba oberwie kulkę i przez chwilę będzie dramatycznie. Więc o co mi chodzi?

Książka nie jest zła, ale mało się w niej dzieje. Jak na wyobraźnię Kingi przystało, powinno być dynamicznie, a akcja nie powinna zwalniać nawet na chwilę. I pewnie napisałabym, że ta książka jest słaba, bo coś się naszej autorce stało. Zamiast podkręcać tempo, ona zwalnia i wychodzi z tego love story. Ale mając taką wiedzę jaką mam teraz, to po przeczytaniu podziękowań muszę ocenić książkę jako debiut, bo inna ocena byłaby nie fair w stosunku do autorki.

"Nic do stracenia" Kinga Litkowiec - recenzja

"Nic do stracenia" jako debiut pisarski osoby, która dopiero zaczyna przygodę z romansami mafijnymi jest całkiem dobry i uważam, że ma potencjał. Zresztą ten potencjał widać w każdej kolejnej książce Kingi. To, do czego mam zastrzeżenia, to zachowanie głównej bohaterki. Momentami mnie irytowała swoją pewnością siebie i zachowaniem wobec swoich porywaczy. A z drugiej strony rozumiem, że było już jej wszystko jedno, ponieważ musiała odejść z domu, później straciła jedyne źródło dochodu i w tym samym momencie dostała nakaz eksmisji mieszkania. Ale czy faktycznie można być tak zrezygnowanym, by wyzbyć się uczucia strachu i reagować na wszystko obojętnością lub złością? Nie jestem tego pewna. Mam jeszcze wątpliwości co do udziału Arii w tej całej akcji, z której wielką tajemnicę robił Amado. Cały czas powtarzał, że Arii jest im potrzebna. Ale czy faktycznie ona im była potrzebna czy to co do niej należało?

"Nic do stracenia" Kinga Litkowiec - recenzja

Nie chcę Wam zdradzać więcej żadnych szczegółów. Książkę czyta się ekspresowo i przyjemnie. Dobrze się bawiłam i miło spędziłam czas z jej bohaterami i oceniam ją jako debiut pisarski autorki. Z każdą kolejną książką jest dużo, dużo lepiej. Myślę, że powinniście ją przeczytać, jeśli jesteście fanami książek Kingi.

Lekka, łatwa i przyjemna historia do przeczytania w jeden wieczór.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję autorce oraz wydawnictwu Love Book.