Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk i Spółka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk i Spółka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2026

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

„I pojawi się nieśmiertelny, który przywróci sprawiedliwość wśród swoich pobratymców. Będzie i sługą, i panem, a zarazem żadnym z nich. Pokona krzyże i progi. Słońce będzie go miłować."


„Krew pogromców" Edyta M. Matejko


„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

Nieoczywista, mroczna i pokazująca świat wampirów zamieszkujących Dolny Śląsk w zupełnie innym świetle, niż robią to autorzy książek o tych krwiożerczych istotach. Choć na początku nie byłam przekonana do narracji pierwszoosobowej i do samej fabuły, to dałam autorce szansę. Przecież lubię książki o wampirach, więc może i ta się rozkręci? - pomyślałam. Edyta M. Matejko nie zawiodła mnie. I choć dalej chciałabym przeczytać książkę w narracji trzecioosobowej, to z niecierpliwością oczekuję tomu kolejnego. Mam nadzieję, że wydawca nie będzie mi kazał zbyt długo czekać.

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

Asa i Cień. Dwa różne światy, które nie powinny nigdy się połączyć. A nawet jakby, to mężczyzna nie powinien pokazywać jej swojej prawdziwej natury. On jest wampirem i zakonnym wojownikiem, ona dziennikarką. Ich drogi przecinają się podczas śledztwa, które prowadzi Cień. Ktoś zabił kobietę, a na jej ciele widać ślady kłów i zakonnik musi ustalić, kto dokonał tego występku. W tej historii wampiry bardzo dbają o swój świat i nie chcą, by ludzie się o nich dowiedzieli. Mimo wymyślenia syntetycznej krwi niestety są różne sytuacje. Bo przecież ta z woreczka nie smakuje tak dobrze, jak prosto od człowieka, więc niektóre z nich ponosi. Tracą kontrolę, narażając braci i siostry na niebezpieczeństwo.

Asa przypadkowo zostaje ugryziona przez wampira, a Cień podaje jej swoją krew. To zmienia wszystko. Zostają połączeni tak silną więzią, że czują ją nawet inne wampiry i magiczne istoty. Ta więź staje się ich przekleństwem...

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

Jest to mroczna historia osadzona jest we współczesności, ale autorka sięga myślami bohaterów również w przeszłość. Malowniczy Dolny Śląsk, staje się tłem dla tajemniczego świata wampirów i dość starodawnej hierarchi w nim panującej. Jest podział na sługów i panów, którzy rządzą, ale nierzadko pozwalają sobie na więcej, niż jest to w ich świecie dozwolone. Aż do czasu odczytania przepowiedni, która wprowadza zamęt w konserwatywnym świecie wampirów... Wszyscy chcą wiedzieć, kim jest tajemniczy białowłosy nieśmiertelny wybraniec, który będzie sługą i panem, a zarazem żadnym z nich. Pokona krzyże i progi a słońce będzie go miłować...

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

Jak na debiut literacki to uważam, że autorka dobrze sobie poradziła. Wprowadziła mnie do swojego mrocznego, surowego świata i opowiedziała historię zwykłej kobiety i niebezpiecznego mężczyzny, który kiedyś mordował całe wioski. To historia o walce o władzę, śpiewającej krwi, hierarchi pradawnych istot i więzi, która zadziwia nawet najstarsze wampiry...


Dobrze się czytało...


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka ❤️


#KrewPogromców #EdytaMMatejko #wampiry #zyskiska #recenzjaksiążki

poniedziałek, 5 stycznia 2026

„Efekt Grahama" Elle Kennedy

„Efekt Grahama" Elle Kennedy

„Efekt Grahama" Elle Kennedy

Elle Kennedy i jej książki - czego chcieć więcej. Mi w literackim świecie to wystarczy. Nowa seria, nowi, choć i starzy bohaterowie, czyli solidna dawka hokeja, miłości i pikantnych scen erotycznych. Zaczynamy nową serię książek - elementy „Off campus" i „Briar U" tworzą teraz kompletną układankę. Przed Wami pierwsza para - Gigi Graham i Luke Rider. Gwarantuję, że literacki świat oszaleje, gdy będzie powstawać więcej takich historii.


„Efekt Grahama" Elle Kennedy

A jakby tak Garrett Graham i Hannah Wells z książki „The deal. Układ" mieli dzieci? I to dorosłe dzieci? I jednym z tych dzieci byłaby seksowna jak cholera Gigi Graham? Gigi, która po ojcu odziedziczyła smykałkę do hokeja, a po mamie urodę? I byłaby połączeniem ich dwóch szalonych harajterow? Między jej rodzicami jest ogromna chemia. A Gigi jest jedną wielką chodzącą chemią. Do tego jest uparta, ambitna i nie da sobie w kaszę dmuchać. A Ryder? Ten gbur? Nikt go przecież nie lubi, więc i Gigi tego nie zrobi. Ale czy aby na pewno?

„Efekt Grahama" Elle Kennedy

Nie ważne po jaką serię autorki sięgam. Nie ważne jakich bohaterów poznaję i o czym jest dana historia, zawsze jestem zadowolona. Książki są obszerne, jest w nich dużo wątków, a relacja bohaterów rozbudowana i śmiało mogę napisać, że szalona. Nigdy się nie nudzę, nie mam wrażenia, że coś już było, lub nie powinno być. Jest idealnie.

Moja współpraca z wydawnictwem Zysk i Spółka trwa już kilka lat. Zawsze wybieram do recenzji książki Elle Kennedy, bo wiem, że nie będę się przy nich nudziła. Tym razem, gdzieś mi umknął „Efekt Grahama". Zamówiłam sama i jest dokładnie tak samo idealnie.

Tym razem świetnie zapowiadająca się łyżwiarka i chłopak, który do wszystkiego doszedł ciężką pracą. Jego droga, by znaleźć się w tym miejscu, była trudna. Ryder nie poddał się i teraz walczy na lodzie z najlepszemi. I ma przy okazji wszystko gdzieś. A raczej miał wszystko gdzieś, bo nagle na jego drodze pojawia się dziewczyna, która coś od niego chce. Ona też mu się może przydać. Zawierają sojusz. Ona pomoże jemu, on jej. A to co wydarzy się w międzyczasie? A coś miało się wydarzyć?

To była jazda bez trzymanki. I to na lodzie...

Już niedługo recenzja drugiego tomu. Tym razem będzie inaczej, bo mimo tego, że nie zaczęłam czytać, to już znam głównych bohaterów. Oboje są charakterni i uparci...

piątek, 9 maja 2025

„Daydream” Hannah Grace

„Daydream” Hannah Grace

26/2025

„Daydream” Hannah Grace

Najpiękniejsza książkowa okładka? W moim rankingu pierwsze miejsce zajmuje „Daydream" Hannah Grace. Jest to wersja książki z barwionymi brzegami i usztywnianą okładką. Pierwsze wrażenie po rozpakowaniu paczki? Jaka ona jest piękna‼️Nie wiedziałam, że ta książka tak wygląda na żywo. Myślałam, że będzie taka, jak pozostałe z serii Maple Hills, ale jak widać, wydawca postanowił uszczęśliwić swoje czytelniczki. Przed Wami trzeci tom przygód znajomych z Maple Hills. Kogo tym razem dopadła strzała Amora?


„Daydream” Hannah Grace

Dla kogo jest ta książka? Zdecydowanie dla fanek i fanów romantycznych historii miłosnych. Bohaterowie książek Hannah Grace to młodzi ludzie, którzy wkraczają w dorosłość. Uczą się, przeżywają rozterki miłosne, bawią się, uprawiają seks i cieszą się życiem. Ale są w tych historiach również opisane złe momenty z ich życia. Manipulacja, wykorzystywanie, wykluczenie społeczne, niewydolni rodzice i ich problemy, a także brak wsparcia przez najbliższe osoby. Nawet świat pokazany w tych kolorowych książkach czasami krzyczy z rozpaczy i płacze na złym losem swoich bohaterów.

„Daydream” Hannah Grace

„Daydream” Hannah Grace

W trzecim tomie serii Maple Hills na scenę wkraczają oni. ONA kocha swoją rodzinę, ale momentami jest już przytłoczona tym, że jej członkowie ją wykorzystują. Sytuacja się zaognia, gdy Halle zostaje porzucona przez chłopaka, a matka na siłę namawia ją na to, by próbowała go odzyskać. Jednak Halle dopiero po zerwaniu uświadamia sobie, jak toksyczny to był związek i nie zamierza tego robić. ON ma dwie mamy i kochający dom. Jednak ma problemy z wycofaniem społecznym, czasami potrzebuje izolacji od bodźców i czasu, by komuś zaufać. Gdy tych dwoje spotyka się przypadkiem, a później zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, to odkrywają, że prawdziwa przyjaźń nie mówi DAJ i nie zmusza drugiej osoby do posłuszeństwa... Za to każde z nich jest dla siebie wsparciem...

„Daydream” Hannah Grace

„Daydream” Hannah Grace

Lubię, lubię, lubię, ... lubię wszystkich bohaterów serii Maple Hills, których poznałam. Oczywiście tych głównych, bo niektórych pobocznych bym udusiła. Są to książki, które pomagają się zrelaksować, odpocząć od zgiełku i problemów dnia codziennego. To książki, przy których przyjemnie spędzam czas.


Już nie mogę doczekać się kolejnych propozycji od Hannah Grace 💙💚💛💜.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka.

„Daydream” Hannah Grace

 

wtorek, 1 kwietnia 2025

„Jak cień" Marzena Hryniszak

„Jak cień" Marzena Hryniszak

19/2025 

„Jak cień" Marzena Hryniszak

Zbieram się i zbieram od jakiegoś czasu, by napisać kilka, a nawet kilkanaście słów o książce „Jak cień" autorstwa Marzeny Hryniszak...i ciągle coś mi wypada. To bardzo źle, bowiem ten kryminał zasługuje na to, by literacki świat o nim mówił i na długo go zapamiętał...


„Jak cień" Marzena Hryniszak

Brutalne morderstwo i dwoje policjantów, którzy próbują namierzyć sprawcę. Jest to osoba, która ma albo wykształcenie medyczne, albo przypadkowy ( bądź nie) dostęp do medykamentów i substancji chemicznych, których nie kupi się w pierwszym lepszym sklepie. Co więcej TA osoba obiera sobie za cel mężczyzn i doprowadza ich do śmierci w męczarniach. Na razie jest jeden zgon, a drugi mężczyzna walczy o zdrowie w szpitalu. Kim jest oprawca i czemu funduje swoim ofiarom tak okrutne i wynaturzone tortury?

„Jak cień" Marzena Hryniszak

Ale nie samym policyjnym śledztwem człowiek żyje. Autorka równolegle poznaje nas z innymi bohaterami książki, którzy wydaje się, że nie są powiązani z makabryczną zbrodnią. Co łączy właścicielkę dwóch kamienic, trochę szaloną Bernadettę, tanatopraktorkę Adę, piękną blondwłosą Elę i tajemniczą Sybillę? I co między tym babińcem robi Konrad? Absolutnie nie zamierzam tego zdradzić.

„Jak cień" Marzena Hryniszak

„Jak cień" to mistrzowsko napisany kryminał, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. I choć wydawałoby się, że mnogość wątków i częste przeskakiwanie między nimi, będzie działało na niekorzyść tej historii, to nic bardziej mylnego. Właśnie dzięki temu bardzo długo nie mogłam połapać się kim jest morderca. W tej książce podoba mi się wszystko. Począwszy od pomysłu, wykonania, fabuły, bohaterów, dynamiki, akcji, a kończąc na motywach zabójcy, które okazuje się, że mają podłoże w przeszłości. Tylko czyjej i kto zawinił, by skłonić drugą osobę do popełnienia potwornej zbrodni???

„Jak cień" Marzena Hryniszak

Już za dużo zdradziłam, ale chciałabym Wam wykrzyczeć, że ta książka mnie pochłonęła, ponieważ jest świetna i koniecznie musicie ją przeczytać!



Wpis powstał w ramach współpracy recenzenckiej z wydawnictwem Zysk i Spółka.







sobota, 2 listopada 2024

"Widmo przeszłości" Aneta Kisielewska

"Widmo przeszłości" Aneta Kisielewska

"Widmo przeszłości" Aneta Kiślewska

Co byście zrobili, gdyby Wasz dom nagle okazał się pusty? Rodzina zawsze głośna i wesoła, nagle znika, nie pozostawiając po sobie śladu? Nikt nie wie co się z nimi stało, nie ma śladów waliki, nikt nie żąda okupu. Tak jakby rozpłynęli się we mgle. Zostajecie sami w pustym domu. Policyjne śledztwo nie wnosi nic nowego. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie. Aż po kilkunastu latach od zaginięcia, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Wszystko dzieje się w rocznicowym miesiącu zaginięcia Waszych bliskich. Czyżby po tylu latach nastąpił przełom? A może ktoś, kto stoi za sprawą zniknięcia, wrócił i zamierza dokończyć dzieła? Bohaterka książki "Widmo przeszłości" znalazła się właśnie w takiej sytuacji. Co z tego wyniknie? Musicie koniecznie przeczytać dobiut Anety Kiślewskiej, który ukazał się nakładem wydawnictwa Zysk i Spółka.


"Widmo przeszłości" Aneta Kiślewska

"Widmo przeszłości" Aneta Kiślewska

Wydawnictwo Zysk i Spółka ma w swojej ofercie wiele ciekawych propozycji zarówno dla fanów fantastyki jak thrillerów czy kryminałów. Choć po ich fantastykę sięgam ostatnio rzadko, to zaczytuję się w thrillerach i kryminałach polskich autorów. Książką, która wpadła niedawno w moje ręce jest "Widmo przeszłości", autorski debiut Anety Kisielewskiej, który wciągnął mnie od pieszej strony.

Autorka umiejętnie, choć nie za szybko, buduje napięcie w swojej książce, skłaniając tym samym czytelnika do przemyśleń i refleksji. Główna bohaterka książki, Klara, od wydarzeń, które miały miejsce kilkanaście lat temu, jest niestabilna emocjonalnie i psychicznie. Choć kobieta długo dochodziła do siebie po uracie bliskich, i wydaje się, że jest już z nią dobrze, to tak naprawdę nigdy nie pogodziła się ze stratą. Co roku, blisko rocznicy zaginięcia jej rodziny staje się niespokojna, miewa koszmary i ponownie chce grzebać w przeszłości. Jej mąż, choć cierpliwy, zaczyna mieć tego serdecznie dość. Jego żona staje się bowiem nieprzewidywalna i nie można jej ufać w kwestii opieki nad dzieckiem.

W tym roku jest jeszcze gorzej. Klara zaczyna mieć zwidy. Widzi ludzi obserwujących dom. Przedmioty w jej otoczeniu zmieniają miejsce a ona sama pogrąża się w świecie swoich domysłów i wymysłów. Choć wszystko wskazuje za to, że to kolejne załamanie nerwowe, to kobieta jest pewna, że nie oszalała i postanawia zrobić wszystko, by to udowodnić.

"Widmo przeszłości" Aneta Kiselwska

"Widmo przeszłości" Aneta Kiselwska

Początek książki jest świetny. Wyciągnęłam się w fabułę od razu i nie mogłam przestać czytać. Spodziewałam się spisku, ciemnych zakamarków, z których wypełza zło i tajemniczych postaci, które nasza bohaterka spotka na swojej drodze. Poniekąd to właśnie dostałam, ale nie jestem zadowolona z przebiegu fabuły w stu procentach. Na pewno zaskoczy Was mnogość wątkow, które pojawią się w fabule tej książki - to mi się szczególnie podobało. Niestety dość szybko odgadłam tożsamość złego charakteru, co mnie rozczarowało. Myślałam, że autorka dłużej utrzymać to w tajemnicy. Dość szybko również zaczęłam podejrzewać właśnie tą osobę i się nie pomyliłam. W thrillerach lubię być trzymana w niewiedzy praktycznie do ostatniej strony i mam w swojej biblioteczce autorów, którym zawsze udaje się mnie zaskoczyć. Tym razem autorce się to nie udało, choć oczywiście nie twierdzę, że w Waszym przypadku bedzie inaczej.

Nie mogę określić tego thrillera jako rewelacyjny ale zasługuje w mojej ocenie na czwórkę z plusem. Jak na debiut jest naprawdę dobrze i podobało mi się w tej książce szczególnie to, że są dwa zakończenia, w których autorka rozwiązuje dwie zagadki. Niestety jedna z nich nie była dla mnie zaskoczeniem, a druga też nie zatrzymała na chwilę mojego serca. Było poprawnie, ciekawie, choć nie zaskakująco.

Z przyjemnością przeczytam inne książki autorki.

"Widmo przeszłości" Aneta Kisielewska

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka. 

wtorek, 4 czerwca 2024

"The deal. Układ" Elle Kennedy

"The deal. Układ" Elle Kennedy

"The deal. Układ" Elle Kennedy

Elle Kennedy i seria o seksownych hokeistach z uniwersytetu Briar???? Jestem zdecydowanie na TAK!!!! Ostatnio nikt tak nie rozpala mojego serca jak Elle Kennedy, której książki pochłaniam w każdej ilości. Teraz przyszedł czas na napisanie recenzji jednej z nich. Czy „The deal. Układ" mi się spodobał?


"The deal. Układ" Elle Kennedy

"The deal. Układ" Elle Kennedy

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i Spółka mam możliwość czytać serię Off-Campus. Rozpoczyna ją historia kapitana drużyny hokeja i dziewczyny studiującej muzykę. Garret Graham i Hannah Wells to para iście wybuchowa i na pierwszy rzut oka zupełnie te dwie osoby do siebie nie pasują. Ale jak dobrze wiemy, owe pozory potrafią często mylić i zanim się dojdzie do właściwego wniosku, można dobrze w swoim życiu namieszać.

"The deal. Układ" Elle Kennedy

Uwielbiam książki Elle Kennedy i jej poczucie humoru. Uwielbiam ją również za małe kroczki, którymi prowadzi bohaterów swoich powieści. Ale małe wcale nie oznacza nudne, bowiem Elle jest mistrzynią budowania napięcia między bohaterami. I mam na myśli również napięcie seksualne. Bohaterowie jej książkę są bardzo aktywni w tym temacie, lubią imprezy i igraszki. Szczególnie hokeiści. I oczywiście każdy z nich idzie w zaparte, że nie potrzebuje dziewczyny. Do momentu, gdy na scenę wkroczy ta jedna jedyna. Wtedy cały świat przestaje istnieć ale zaczynają się też kłopoty.


Miałam przyjemność poznać już różnych uczniów uczelni Briar i jestem podekscytowana kolejnymi książkami, w których to właśnie ci studenci będą bohaterami kolejnych historii. Garret i Hannah zapoczątkowali lawinę miłostek, które przeradzają się w prawdziwe związki, jednak w tych historiach nie zabrakło dram i miłosnych rozczarowań. Czy jesteście na to gotowi?


Jeśli lubicie miłosne historie, pełne zawirowań i nieoczywistych zwrotów akcji, to gorąco polecam Wam romanse od Elle Kennedy. Mnie żaden z nich jeszcze nie zawiódł, a mam ich kilka w swojej biblioteczce już. 


Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i Spółka. 













wtorek, 7 maja 2024

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

I jak tu nie kochać Elle Kennedy, kiedy pisze zaskakujące i pełne namiętności historie, które zarówno chwytają za serce, jak i pobudzają wyobraźnię? W moim przypadku nie ma takiej możliwości i od przeczytania pierwszej książki autorki, uwielbiam ją całym sercem ♥️.

Czy w przypadku "Reputacji niegrzecznej dziewczyny" jest inaczej??? Absolutnie nie!!! Jak zawsze Elle Kennedy stanęła na wysokości zadania i ukradła kawałek mojego cennego czasu. A ja wcale nie protestowałam, gdy to robiła 😉.


"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" to druga powieść z serii "Avalon Bay". Historia Gen i Evana z pozoru wydaje się mało skomplikowana, ale choć między nimi jest ogromne uczucie i chemia jakiej dawno nie widziałam, to tych dwoje ma problem z powrotem do siebie. Bawią się w kotka i myszkę, powodując nie małe zamieszanie i oczywiście pakują się tym samym w kłopoty. Czy przyjaźń między Gen a Evanem jest możliwa? I tak i nie. Na pewno ciągnie ich do siebie i prędzej czy później do siebie wrócą. Pytanie jest tylko jedno - ile zniszczeń po sobie zostawią, zanim to nastąpi???

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

Śmiałam się, wzruszyłam, świetnie bawiłam, by momentami się wkurzyć lub lekko zarumienić. I tak w koło. I choć ta książka to typowy amerykański romans, to Elle jest mistrzynią opowiadania o emocjach i rozbudzania mojej wyobraźni. Podoba mi się to, jak pisze o pożądaniu, dzięki czemu mogę poczuć to, co czują bohaterowie. Jest w tym świetna i ani na moment nie zwalnia. Wszystko jest  jakby namacalne, a emocje, uczucia i pragnienia bohaterów są na wyciągnięcie ręki. To się nazywa magia literackiego pióra. 

Evan, to facet, który jeszcze nie wie czego chce od życia. Ale jest pewien, że Gen jest jego pragnieniem i nigdy nie wybije sobie jej z głowy. Genevieve już raz uciekła od niego i rodzinnego miasta. Śmierć matki sprawiła, że musiała wrócić i ma trochę zostać. To trochę wystarczyło, by przygaszone uczucia i namiętność wzięły górę. Już nic nie będzie takie samo gdy nadchodzi huragan Hartley&West. 

Rewelacyjny amerykański romans do przeczytania w jeden wieczór. Śmiało można zabrać go na wakacje i czytać na plaży. Ale pamiętajcie, by zacząć od pierwszej części. 

"Reputacja niegrzecznej dziewczyny" Elle Kennedy

Czekam na kolejną część z tej serii. Już przeczytałam opis na Lubimy Czytać i jestem ciekawa co takiego Elle tym razem wymyśli. Ale jestem przekonana, że kolejny raz będę zachwycona.


Wydawnictwo Zysk i Spółka dziękuję za egzemplarz recenzencki ♥️


#recenzjaksiazki #zyskiska
#recenzja #avalonbay #reputacjaniegrzecznejdziewczyny
#ksiazka #ellekennedy #book #bookstagram
 

środa, 22 marca 2023

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" to kolejny pięknie wydany tom zapisków, które pozostawił po sobie J.R.R. Tolkien, które wnoszą dużo więcej do fantastycznego świata autora, niż jego powieści, które znamy. Jest to książka uzupełniająca wiedzę, której czytelnik nie zdobył czytając jego jego klasyczne dzieła. Pozycja tak jak i poprzednia ukazała się nakładem wydawnictwa Zysk i Spółka.


"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" to nie byle jaka pozycja. Jeśli do tej pory mieliście kontakt z twórczością Tolkiena tylko podczas oglądania ekranizacji jego książek, ta encyklopedia wiedzy może Was rozczarować. Jest to książka przede wszystkim dla fanów książek autora i jego uniwersum Będzie ona uzupełnieniem wiedzy czytelnika o tematy nie poruszane w jego powieściach, a także i te poruszane, ale szczegółowo rozwinięte. Każdy szanujący się autor, a na pewno taki, który tworzy magiczny świat od podstaw, nie siada do komputera, maszyny lub kartki i  zaczyna tak po prostu pisać... i bach mamy zaraz książkę. W przypadku całego uniwersum Tolkiena są to lata przygotowań. Lata budowania, wymyślania, zmieniania, poprawiania i doskonalenia świata, który powstał w jego wyobraźni. By się w tym wszystkim nie pogubić, autor robił notatki, do których podczas pisania kolejnych książek wracał. Bez tego nie powstałoby Śródziemie, nie wiedzielibyśmy tyle ile wiemy o krainie Elfów, Krasnoludów ludzi czy Orków.

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

Mnogość wątków i postaci działa tylko na korzyść książek Tolkiena, ale by samemu dobrze zrozumieć i poznać swoich bohaterów i świat w którym oni żyją, autor musiał się wyłączyć z życia codziennego i skupić na swojej wyobraźni. I tym właśnie jest ta książka. Jest to jego szczegółowe wyobrażenie o świecie i jego bohaterach, które stworzył i które w pewnym momencie zaczęły żyć własnym życiem. Dzięki temu J.R.R. Tolkien jest jednym z najbardziej znanych na świecie pisarzy fantastyki.

Aby stworzyć powieść ze świata fantasy trzeba zagłębić się w nawet najmniejsze i wydaje się, że mało istotne szczegóły, ale taka jest prawda. Uważam, że nie sztuką jest napisać książkę współczesną, a sztuką jest wymyśleć i stworzyć nowy świat i zbudować go od podstaw. A Tolkien z mistrzowską precyzją to zrobił. Z tej książki dowiecie się dużo więcej o świecie Tolkiena niż moglibyście przypuszczać. Ale muszę Was ostrzec... to nie jest książka dla każdego.

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

Laik znający tylko filmy lub po samym przeczytaniu Władcy Pierścieni będzie zawiedziony? myślę, że tak. Ponieważ nie jest to kolejna historia z uniwersum Tolkiena a jej dopełnienie i szczegółowe wyjaśnienie niektórych kwestii z książek, jak np. dlaczego elfowie byli nieśmiertelni? Książka może wydać się również nudna i przyznam się, że u mnie z niektórymi fragmentami tak było. Może to dlatego, że nie czytałam wszystkich książek Tolkiena i nie wszystko z Natury Śródziemia zrozumiałam. Ale jestem mimo tego pełna podziwu dla osoby Tolkiena i tego jak wiele musiał on poświęcić, by jego dzieła były znane na całym świecie.

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

"Natura Śródziemia" J.R.R. Tolkien - recenzja

Potraktujecie Historię Śródziemia jako encyklopedię wiedzy, z której będziecie czerpać informacje na temat tego, co Was zaciekawiło w twórczości autora. Ale nie sięgajcie po książkę nie znając wszystkich dzieł autora, bo to będzie dla Was strata czasu.




Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka.

























 

poniedziałek, 2 stycznia 2023

"Lustrzana kraina" Carole Johnstone - recenzja

"Lustrzana kraina" Carole Johnstone - recenzja

"Lustrzana kraina" Carole Johnstone - recenzja


W roku 2022 obiecałam sobie, że w kolejnym będę czytać więcej dobrych thrillerów i kryminałów. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Nowy rok rozpoczynamy zatem od recenzji książki "Lustrzana Kraina" Carole Johnstone.



"Lustrzana kraina" Carole Johnstone - recenzja

Wciągający thriller psychologiczny opowiadający o siostrach bliźniaczkach, mężczyźnie, którego obie kochają, nawiedzonym domu i mrocznych tajemnicach z dzieciństwa. Pięknie opowiedziana i napisana z zegarmistrzowską precyzją książka. – Stephen King

Cat mieszka w Los Angeles, z dala od okazałego, gotyckiego domu w Edynburgu, w którym dorastała wraz z siostrą El. W dzieciństwie wymyśliły Lustrzaną Krainę – mroczne miejsce w spiżarni, zamieszkałe przez piratów, czarownice i klaunów. Teraz Cat rzadko wspomina o rodzinnym domu i o tym, że El mieszka tam teraz ze swoim mężem. Jednak kiedy El ginie w tajemniczych okolicznościach, Cat musi wrócić do Edynburga. Stary dom wciąż jest pełen ciemnych zakamarków, a Cat na każdym kroku napotyka dawne tajemnice i przerażające duchy z przeszłości – ktoś (El?) pozostawił jej wskazówki, które mają doprowadzić do Lustrzanej Krainy, gdzie pozna całą prawdę…

Lustrzana Kraina to mroczny i świetnie napisany thriller o miłości i zdradzie, odkupieniu i zemście, mocy wyobraźni i cenie wolności.

"Lustrzana kraina" Carole Johnstone - recenzja

"Lustrzana Kraina naprawdę była magiczna. Nauczyła nas walczyć. Ukrywać się. Marzyć. Nauczyła nas jak uciec, na długo przed tym, nim przebiłyśmy mur oddzielający nas od reszty świata".

Długo zastanawiałam się jak zacząć pisać recenzję tej książki, ponieważ to co przeczytałam zarówno mnie zdruzgotało jak i sprawiło, że jestem pełna podziwu dla autorki. Z czystym sumieniem mogę napisać, że to genialna propozycja i jestem przekonana o tym, że przypadnie do gustu wszystkim fanom thrillerów psychologicznych. Autorka dała popis swojemu talentowi i stworzyła magiczne a zarazem bardzo niepokojące miejsce, w którym lustrzane bliźniaczki Cat i El mogły schronić się przed światem. W tej książce nie ma nic fantastycznego i czytając ją trzeba otworzyć się na rzeczy, które nie dzieją się naprawdę, a są tylko wytworem ludzkiej wyobraźni. i przede wszystkim trzeba te rzeczy od siebie odróżnić, co nie jest łatwe. Trzeba odkryć w sobie na powrót dziecko i spojrzeć na świat jego oczami. Każdy z nas miał w domu zamek, statek kosmiczny, samochód. Każdy z nas bawił się i wyobrażał sobie, że jest kimś innym. Ja raz byłam księżniczką, piratem, indianinem, elfem, by za chwilę być lalką lub bawić się z siostrą w dom, natomiast El i Cat miały Lustrzaną Krainę, do której wstęp mieli tylko nieliczni. Musicie pamiętać o tym, że El i Cat nie miały zwykłego życia jak inne dzieci. Do dziesiątego roku życia nie opuszczały terenu swojego domu ani podwórka. Kontakt miały tylko z mamą, dziadkiem i chłopcem, który mieszkał obok. Oczywiście w książce pojawiają się też inne osoby, ale praktycznie do końca nie wiadomo, czy były prawdziwe a może był to wymysł małych dziewczynek dlatego wymieniłam tylko te trzy osoby, o których wiemy od początku, że istniały. Ten dom był zarówno więzieniem jak i bezpieczną przystanią. Oczywiście wszystko zależało od tego, co w danym momencie się w nim działo.

Książka jest niesamowita, a jej treść wciąga od pierwszej strony. Długo nie mogłam się połapać co jest prawdą a co wytworem wyobraźni Cat, która jest najważniejszą postacią w tej książce. Carolole Johnstone stworzyła mroczną, momentami przerażającą ale i fascynującą opowieść o miłości, przywiązaniu ale i strachu. Książka jest brutalna i choć nie wszystkie sceny opisane są ze szczegółami, to hasła, które rzuca autorka, mają pobudzić wyobraźnię. I to robią. Były momenty, że moja wyobraźnia zaczynała szaleć i podsuwać mi przed oczy obrazy. Wierzcie mi, że są rzeczy, krytych nie chce się oglądać, ponieważ są zbyt druzgocące, a uświadomienie sobie, że mógłby mieć miejsce, tym bardziej przerażające. Był taki jeden moment, w którym zrobiło mi się niedobrze. Ale nie dlatego, ze scena była obrzydliwa, tylko uświadomiłam sobie, że życie tych dziewczynek, to pierwsze życie zanim opuściły rodzinny dom, było straszne. Była w nim miłość, ponieważ matka bardzo je kochała. Ale miłość nie zawsze wystarczy, by uchronić dzieci przed złem tego świata, nawet jeśli ochrania się je własnym ciałem.

"Lustrzana kraina" Carole Johnstone - recenzja

Scenariusz książki godny jest Oskara, ale myślę, że tej historii nie dałoby się zekranizować tak dobrze jak opisać. A opisy dają do myślenia. Autorka sprawiła, że czytając, odczuwałam tę historię całym ciałem. Musicie mi wierzyć, że nie wszystko czego doświadczyłam mi się spodobało. Były rzeczy, o których wolałabym nie wiedzieć. Może dlatego, że mam dziecko, a jest to historia, która niestety pokazuje jak dorosły może skrzywdzić dziecko zarówno swoją miłością jak i strachem, który nie pozwala mu przerwać kręgu piekieł.

"Ty nie zostawisz mnie, a ja ciebie. Aż po życia kres." 

To właśnie obiecywały sobie lustrzane bliźniaczki. Nawet kiedy wszyscy twierdzili, że El nie żyje, Cat twierdziła, że to nie prawda. Że poczułaby, gdyby jej siostra odeszła. Tylko, że wszystko wskazywało na to, że Cat się myliła...

O co chodzi w tej historii i jakie znaczenie ma w niej Lustrzana Kraina? Co Cat ma sobie przypomnieć? Co stało się z El?


Musicie koniecznie przeczytać "Lustrzaną Krainę". Uważam, że to jeden z najlepszych thrillerów, jakie przeczytałam.


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka.